poniedziałek, 17 grudnia 2012

Unibax - Falubaz 50:40 i nie tylko

Przed zdjęciami z pierwszego meczu kilka fotek, które zrobiłem po drodze nań.

Wiele razy przechodzę przez starówkę, nie oglądając budynków wokół. Błąd. Tutaj dowód.



















Drzewo potrafi wyrosnąć wszędzie. Nawet na kamienicy przy Franciszkańskiej, ciekawe, jak duże będzie.

















Gołąb pięknie pozuje mi do zdjęcia.













Resztki terenów wojskowych przy ul. Sienkiewicza od strony ul. Fałata.











Piotr Protasiewicz zamyślony.

















Sebastian Parfjanowicz.

















Kibiców "Myszki Miki" nie zabrakło.













Toruński sektor dopingujący na prezentacji.













Zawodnicy obu drużyn jadą do parkingu.













W trzecim biegu doszło do groźnego wypadku z udziałem Runego Holty (kask biały) i Adriana Miedzińskiego.










































W przerwach między biegami można było podziwiać czirliderki Prokom.











Meksykańska fala.













Sullivan i Ward przed Protasiewiczem.













Kolejne występy czirliderek.














































Pajace z pierwszego łuku zrobili sobie zabawę z odpalaniem rac. Sędzia wielokrotnie prosił o nierobienie tego, zagroził przerwaniem meczu, a oni swoje. Cóż, parenaście tysięcy klub musiał potem wyłożyć na karę. Głupota kosztuje.













Chwila nieuwagi i Protasiewicz zalicza bandę. Razem z nim ucierpiał Miedziński.















Parking po meczu.
















Podziękowanie dla kibiców po ostatnim meczu ligowym.

1 komentarz:

  1. Otoczka trochę kuriozalna, ale niech tam ;) Drogi Piotrze, bardzo dziękuję za nasze wszystkie tegoroczne pogawędki, życzę Ci oraz Twoim czytelni(cz)kom ciepłej rodzinnej atmosfery w czasie Świąt Bożego Narodzenia oraz wszelkiej pomyślności w Nowym Roku, oczywiście przede wszystkim - świetnych zdjęć i poznawania wspaniałej muzyki oraz żadna zagadka nie była dla Ciebie za trudna ;)

    OdpowiedzUsuń