piątek, 19 lipca 2013

Eurosport Speedway Best Pairs, czyli kasa, misiu, kasa

Najlepiej byłoby nad tym "wydarzeniem" spuścić zasłonę milczenia. No ale cóż, trudno, najbardziej zrobieni w ciula okazali się ci, którzy tak jak ja kupili bilety.

Wystawa przy alei Jana Pawła II.














W oczekiwaniu na rozpoczęcie zawodów (które to trwało wyjątkowo długo) można było posłuchać konferansjerki w wykonaniu m.in. Tomasza Lorka. Ja akurat siedziałem pod samym dachem, gdzie dźwięk odbijał się i w zasadzie słyszałem sam pogłos. Na szczęście miałem coś do czytania.

















Dwuosobowy skład amerykański macha do kibiców. W zasadzie punkty zdobywał tylko Greg, ale Ryan przez chwilę w jednym biegu był na punktowanym miejscu.













Reprezentacja Polski wita się z kibicami.

















W takim turnieju jak ten barwy klubowe się nie liczą, ważna jest reprezentacja.













Rosjanie w turnieju zasadniczym robili co chcieli.












Adrian Miedziński przygotowuje się do startu.














Tomasz Gollob i Emil Sajfutdinov. Zdjęcia z biegów z tego miejsca po ciemku krótko mówiąc nie nadają się do niczego.












Brawa dla polskiej pary po wygranym biegu.


































Wybieranie torów przed finałem wydawało się, że trwało całe wieki.















Radość po zwycięskim biegu.













Sesja zdjęciowa.












Duńczycy i Rosjanie na podium.












Szampany poszły w ruch.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz