czwartek, 13 września 2018

Zaz, Gdańsk i Sopot (16.06.2016-17.06.2016)

Park Steffensa.


































W tym rejonie Gdańska, mimo że jest w centrum, bywam bardzo rzadko.


























"Sąd ostateczny" na plenerowej wystawie.













Kolorowe kamienice.













Fontanna Czterech Kwartałów.













Kolejna plenerowa wystawa.











































Kościół św. Jana.

















Murale zawsze mile widziane.

















Symbol Gdańska na miejscu, a jakże.

















Nad Motławą.

















Koło widokowe przyciąga turystów już od lat. Ja jeszcze z tej atrakcji nie korzystałem.

















Podewils - moim zdaniem najlepszy hotel w Gdańsku, a może i w Polsce.

















Marina.







































Na punkcie widokowym w Sopocie.













Zaz nas kocha :)













W Operze Leśnej.

















Siedziałem dość daleko od sceny, więc foty po ciemku dość słabo wychodziły...















































Zabawa na całego.
























Zasłuchana publiczność.


















































Scenografia w tle dodawała klimatu poszczególnym piosenkom.














































Dziękujemy za super koncert!












Nocą kolejka SKM jeździ zdecydowanie za rzadko...
















Deszczowy Sopot.












Pierwszy raz w latarni morskiej. Nie jest ona zbyt wysoka, ale i tak panorama okolicy jest do zobaczenia.

































































Szaro i buro na molo.

















Tego dnia chyba miałem nieprzyjemność przeżyć największą ulewę w swoim życiu. Tak to jest, gdy zignoruje się prognozy pogody...






























Kościół Zbawiciela.

















Na chwilę przed nawałnicą.



























1 komentarz: