środa, 22 czerwca 2011

Unibax - Tauron 56:34

Zbyt wiele się po niedzielnym spotkaniu z drużyną z Tarnowa nie spodziewałem i zbyt wiele się nie pomyliłem. Ja typowałem wygraną 18 punktami, kolega 20, a ostatecznie wygraliśmy 22. Najpierw powiem, co mnie wkurza. Otóż po raz kolejny w programie zamieszczono błędne nazwisko sędziego. I co? Sportowe Fakty: sędziował Andrzej Terlecki z Gliwic!!!! Próbowałem już kolejny raz w komentarzu sprostować błąd, ale moderator nie zaakceptował posta, w przeciwieństwie do 95% głupot, które tam się przewalają. Strona Unibaksu - już lepiej - sędziował Andrzej Terlecki z Gdyni. Nic to, że Terlecki był akurat w Zielonej Górze, co wszyscy mogli zobaczyć w TV. Panowie relacjonujący mają wybitnie mały kontakt z meczem, a jeszcze mniejszy z rzeczywistością. Syf, kiła i mogiła. Ale dość narzekań.

Zdjęcia niestety nie chcą się pokazywać w postach, dlatego będą linki do zewnętrznego serwera.
Menadżer Unii Paweł Baran.


Właściwy sędzia zawodów - Wojciech Grodzki z Opola. Sprawnie prowadził mecz.


Z prawej trener gości - Marian Wardzała


Rozgrzewający się Krzysztof Kasprzak.


Tomasz Zieliński i Sławomir Kryjom.


Drużyna z Tarnowa podczas prezentacji. Z całej 14 zawodników do parkingu na platformie dojechało 4! (w tym żaden z Tarnowa).


W 1. biegu Bartek Pietrykowski (kask czerwony) dobrze wyszedł ze startu i mimo niepewnej jazdy utrzymał za sobą parę gości, która, umówmy się, do najlepszych nie należy.


W 4. biegu dobrym startem oraz jazdą na dystansie popisał się Sebastian Ułamek.


Zaś w biegu 6. goście sprawili małą niespodziankę i wygrali 5:1.


Start do biegu 8. wygrał zdecydowanie Rune Holta i do mety przyjechał pierwszy.


Chris Holder (na prowadzeniu) czuł się na torze znakomicie.


Zacięta walka dwóch Duńczyków - Michaela J. Jepsena i Bjarnego Pedersena.


Na czele Łukasz Lesiak. Chłopak wytrzymał ze 2,5 okrążenia, aż wpadł w dziurę i Holder natychmiast go minął.


Bjarne Pedersen miał w meczu słabsze i lepsze momenty. Tu ten lepszy.


W ostatnim biegu zawodnicy z Torunia wygrali start i choć naciskał ich Fredrik Lindgren, nic nie wskórał.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz