czwartek, 21 marca 2013

Lazurowe wybrzeże - dzień 1.

Rok 2009 był moim rekordowym, jeśli chodzi o liczbę odwiedzonych krajów. Jednym z nich była Francja, gdzie zawitałem na wycieczkę "Lazurowe wybrzeże" organizowaną przez BP Itaka. Jeśli więc zastanawiacie się, czy warto tam się wybrać z tym biurem, dobrze trafiliście. Ja oceniam ją bardzo wysoko, choć spotkała mnie też nieprzyjemna rzecz, jednak o tym na samym końcu. W jednym wpisie będę przedstawiał relację z jednego dnia. Dziś początek - wyjazd z Polski, dokładnie z Poznania.

Ściana położona chyba obok Przedszkola Nr 29 im. Plastusia w Poznaniu.

















Nasza bystra pilotka zabrała nas po drodze do bardzo sympatycznej jadłodajni w Czechach. Wystrój powala. Szkoda tylko, że tak ciemno było.


































Podczas przejazdu z Itaką nie mogło zabraknąć oczywiście wizyty w miasteczku Excalibur w Chvalovice–Hatě koło Znojma - mieście, w którym chyba jest największe natężenie powiedzmy "klubów rozrywki" dla mężczyzn.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz