środa, 18 grudnia 2013

Paris, Paris...

Zdjęcia mojej żony ze stolicy Francji. Nie było mnie tam, więc wyjątkowo będą bez komentarza (chyba że później coś dopiszę). W ogóle fotki są robione moim zabytkowym Pentagramem, także szału jakościowego nie należy się spodziewać.













































































































































































































































































Brak komentarzy:

Prześlij komentarz