środa, 20 kwietnia 2016

Wąbrzeźno - Wałycz - Niedźwiedź - Wielkie Radowiska - Piątkowo - Pluskowęsy - Podborek - Kowalewo Pomorskie

Wędrujemy szlakiem zielonym.

Stacja w Wąbrzeźnie. Nadaje się do zburzenia :) Albo gruntownego remontu.


























Każdy będąc w Wąbrzeźnie z daleka widzi takie elewatory.

















Takie oto znaki nas prowadzą.













Ruiny dawnej świetności.













Z dawnej świetności niewiele zostało.


























Skręcamy do lasu.

















Upolować aparatem tego ptaszka nie było łatwo.













Ambona pod lasem.






























Strasznie duszno było tego dnia w tym lesie. I wilgotno też.


































Zdjęcia z okolic wysypiska śmieci pominąłem, bo i nic porywającego tam nie było.













Spacer po drodze z płyt betonowych :)
 





























Bez kapliczki się obejść nie mogło...

















Zaglądamy do Niedźwiedzia. Zdaję się, że tu kiedyś była brama... A dalej jest park dworski.








































Ciekawy detal.


































Kościół pw. św. Jerzego w Niedźwiedziu.


























































































Bardzo ciekawe okna.

























Sporo wiatraków w okolicy.

















Nie da się ukryć, że chyba obiektyw aparatu miałem trochę przybrudzony :)


























Zaciągnęło się niebo. Na szczęście nie zmokliśmy.













Państwo bocianowie ładnie zapozowali.















Jesteśmy już w Wielkich Radowiskach.

















Kościół pw. św. Jakuba Apostoła.





















































































W kaplicy przy kościele..

















Z tego typu zdjęć mógłbym zrobić pokaźną wystawę...

















If this look could kill :)













Domostwa po drodze.











































Kolejna kapliczka.















































Robi się ciemno.


































Burzowa sceneria nadała uroku tej wędrówce.


































Mieliśmy wyjątkowe szczęście, że deszcz nas ominął.













Jesteśmy w Piątkowie.

















Park otaczający pałac w Piątkowie, niestety dobrze ogrodzony, więc zdjęcia tylko z daleka.













Żniwa i po żniwach.













W jakiejś tam wersji Windowsa był taki obraz domyślny (tapeta) "chata za wsią", to zdjęcie też by tam pasowało.






























Kapliczka w Pluskowęsach.

















Dwór z końca XIX w.













Groźnie wyglądało, ale nas ominęło.






























Ciekawa forma kapliczki.

















Jest i tęcza.


























To już wiemy, gdzie jesteśmy.


































Tory w Kowalewie Pomorskim nieczynne od dawna...

















Tyle zostało ze stacji.




























































9 komentarzy:

  1. Szkoda, że ten pałacyk nie jest odrestaurowany. Idealnie by się nadawał na restaurację lub hotel. Ale nawet taki podniszczony jest piękny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. widać że ma ogromny potencjał, oby tylko się znalazł inwestor :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobre miejsce :) Powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  4. Interesujące miejsce, można je świetnie wykorzystać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo ładne zdjęcia i do tego ciekawa okolica :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudze chwalicie, swego nie znacie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Stacja pozostawia wiele do życzenia, ale tereny same w sobie piękne. Warto je doceniać i zauważać. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. polecam odwiedzić dolny śląsk :) myślę, że przypadłby Ci do gustu - jest piękny !

    OdpowiedzUsuń