piątek, 10 marca 2017

Jabłonowo Pomorskie - Wąbrzeźno - 26 marca 2016 roku


Krajobraz widoczny z okna pociągu.


























Dworzec to obraz nędzy i rozpaczy. Dlatego tylko takie lichutkie zdjęcie.

















Wieża ciśnień.

















Stoi na stacji lokomotywa, ale pot z niej wcale nie spływa.













Ten budynek mieści wiele urzędów.






























Gdzie jest Żwirko?

















O, tutaj.













Wiadukt kolejowy.












Kościół św. Wojciecha w Jabłonowie-Zamku.

















Dłuższą chwilę oczywiście spędziliśmy w pałacu Narzymskich, obecnie Domem generalnym Zgromadzenia Sióstr Pasterek od Opatrzności Bożej i otaczającym go parku.






























































    














































Msza się skończyła, więc udało się zajrzeć do kościoła.












































































Polecam tego Allegrowicza.






























Kościół św. Andrzeja Boboli w Bursztynowie.

















Przystanek kolejowy w Bursztynowie - cóż, no comments.













Jesteśmy w Rywałdzie.






























Ten posępny budynek to Sanktuarium Maryjne w Rywałdzie.


















































































Całości obiektu z tym oto fantazyjnym graffiti nie ośmieliłem się sfotografować z uwagi na osobę stojącą w oknie/na ganku. Staram się nie wzbudzać sensacji i nie niepokoić mieszkańców.

















Zdjęcia nieudane technicznie czasami mają coś w sobie.













To drzewo z przodu ma niesamowity kształt.













Kościół św. Marii Magdaleny w Łopatkach.













Budynek wyglądający jak dawna szkoła.

Upamiętnienie ofiar pogromu hitlerowskiego.


































Szaro, buro i nudno.













To moje ulubione zdjęcie z tej wycieczki.













Ostatnia część wycieczki to już gonitwa za pociągiem. Udało się zdążyć...















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz