sobota, 20 października 2012

Dziś prawdziwych taksówkarzy już nie ma...

Wracałem dziś w nocy pociągiem. Na dworcu wsiadam do taksówki, a tam miły pan uruchamia GPS-a. Cóż, nie byłoby może w tym nic dziwnego, ale z dworca do mnie jest jakieś 2,1 km, a cała jazda zajęła nam z 5 minut (jeden skręt w prawo, dłuuuugo prosto i skręt w lewo). Nie wiem, po co są całe egzaminy z topografii, skoro ludzie nie znają nawet prostej drogi do dzielnicy, w której stoją na postoju!













Fot. sxc.hu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz