czwartek, 5 maja 2011

Unibax-Unia Leszno 50:40

Kilka migawek z niedzielnego meczu na Motoarenie. Spodziewałem się naszej wygranej, ale w meczu było kilka niespodzianek, np. 4 punkty Sławomira Musielaka. Byłem przekonany, że więcej niż 1 nie da rady zrobić...

Parking na dwadzieścia minut przed rozpoczęciem wyglądał na pustawy...

















Grupa kibiców Unii była dość głośna.

















Toruńska drużyna podczas prezentacji.











Apator Toruń - miłość jedyna.













Start do drugiego biegu wygrali goście, ale Jurica Pavlic na dystansie był bardzo wolny i dojechał ostatni na metę.











Start do biegu trzeciego.












Po upadku Emila Pulczyńskiego na torze pojawiła się karetka. Na szczęście Emil jechał dalej.













Karetka na torze. Co z tego? Kibice z Leszna dopingu nie przerwali ani na chwilę.

















Jurica Pavlic tym razem miał słaby dzień, choć startował z numerem 1.











Ciekawe, kiedy w tym roku zanotujemy komplet widzów na Motoarenie? Dopiero w ewentualnym półfinale czy finale play-off?











To jest właśnie coś, czego nigdy nie zrozumiem. Na tym samym sektorze, z którego podczas meczu leciały wielokrotnie wulgarne bluzgi na Unię, ktoś postanawia wywiesić taki "okolicznościowy" transparent. Puknijcie się w głowę. Stadion to nie obora.












Godzina 21.01. Aparat już ledwo zipie przy takim świetle, ale coś jeszcze rejestruje. Tutaj mamy drugi wiraż biegu 11. Daleko z przodu jedzie Miedziński, a za nim na zdjęciu widać Troya Batchelora, Ryana Sullivana i Jarosława Hampela.












Sądziłem, że Sławomir Musielak nie zdobędzie ani jednego punktu, a zdobył 5. Na tym polega urok sportu. Tutaj walczy o punkt z Kamilem Pulczyńskim. Ostatecznie po defekcie Pavlica (kask żółty) zdobył 2, a Kamil 1.











W ostatnim biegu poobijani Miedziński z Holtą nie byli już w stanie nic zrobić i dostaliśmy 1:5.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz