wtorek, 24 maja 2011

Unibax - Włókniarz 52:38

Zanim napiszę coś stricte nt. wczorajszego meczu, mała ciekawostka obyczajowa - scenka z Motoareny. Otóż przerwy między seriami biegów są dosyć krótkie, kolejki do punktów gastronomicznych czy też toalet duże - czasu jest więc ogólnie naprawdę mało. Co więc zrobić, jeśli chce się np. zapalić oraz pójść do toalety jednocześnie. Otóż... można zrobić jedno i drugie. Wczoraj mogłem zaobserwować to na własne oczy, gdy gość przy pisuarze w lewej ręce trzymał niezgaszonego peta, a w drugiej - swoje przyrodzenie i robił siusiu. Gratulacje!!! W ten sposób mógł po wyjściu z kibla od razu wsadzić peta do gęby, nie będę już zgadywał, którą ręką.

Na sam mecz pierwszy raz od wielu lat się spóźniłem nieco, gdyż wracałem z pracy. Sędzia rozpoczął spotkanie bardzo punktualnie i prowadził je też bardzo sprawnie, a ja, lecąc na łeb na szyję, zdążyłem dopiero na drugi bieg. Do czwartego biegu musiałem nieco odetchnąć, także wszystkie zdjęcia pochodzą z biegów od piątego do ostatniego. Nowe tłumiki - cóż, różnica głośności jest nieduża, ale różnica w mocy motocykla - zauważalna. Walki na torze było naprawdę tyle, co kot zapłakał - oby te nowe urządzenia nie stały się gwoździem do trumny tej dyscypliny.

Grigorij Łaguta dziękuje za walkę Ryanowi Sullivanowi.












Fragmenty biegu szóstego. Szombierski (żółty), Pulczyński (niebieski), Karlsson (biały), Holta (czerwony).




















Tutaj mamy na zdjęciu tzw. moment startowy w biegu 7.













Po przegranym starcie niewiele dało się zrobić. Holder atakuje Nermarka, ale atak skuteczny nie był...













Żużel to też sport rodzinny.

















Czasy biegów były o ponad 2 sekundy gorsze od rekordu toru.












Bieg 10. Michael Jepsen Jensen wyprzedził na dystansie Marcela Kajzera.













Bieg 11. Najwięcej można było wywalczyć na pierwszym łuku. W dalszej części wyścigu Miedziński blokował Holtę, by zdobyć dwa punkty... Jazda parą to pojęcie nieznane dla nich.










Mistrz Torunia w jeździe na lodzie - Artur Czaja - szału nie zrobił. Zostawał na starcie już ładne parę metrów.









Grigorij Łaguta był naprawdę bardzo szybki i jechał pewnie. Niestety, w tym biegu na ostatnim okrążeniu, jego silnik szlag trafił. Jak powiedział reporterom "Wszystko się rozj...". Krótko i na temat.














Holder ściga Petera Karlssona w biegu 13.











Grigorij Łaguta pozdrawia kibiców po wygranym biegu 14.













Bieg 15. - podwójne zwycięstwo torunian. Na pierwszym miejscu linię mety mija Chris Holder.












Podziękowanie dla kibiców.









Motory czas wyprowadzić. Po lewej - były zawodnik - obecnie "wagi ciężkiej" - Marcin Kowalik.














Spotkanie po meczu z Emilem Pulczyńskim w namiocie "Krzyżacka twierdza". Tłok i ludzie mieli zadawać mu pytania, ale padło dosłownie... jedno, a potem wszyscy rzucili się po autografy. Może jeszcze później ktoś o coś zapytał, ale mnie już tam nie było.













Z 25 minut po zakończeniu meczu korek na ulicy Łukasiewicza wciąż był ogromny...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz