sobota, 27 sierpnia 2011

Bardzo włoskie widokówki - część 11

Wizytę w Rzymie zapamiętam przede wszystkim z powodu ogromnego, 40-stopniowego upału. Przy takiej temperaturze człowiek nie myśli o zwiedzaniu, tylko o tym, gdzie znajdzie cień i uzupełni płyny. Druga sprawa to niedziałająca klimatyzacja w autobusie. Wyobraźcie sobie, jak można się czuć, siedząc w takiej temperaturze na końcu autobusu!!!

Koloseum w pełnym rannym słońcu.













Detale z Łuku Konstantyna Wielkiego, który stoi nieopodal.













Dym wydobywający się spod ziemi to budowa trzeciej linii metra.













Następnie udaliśmy się na spacer po rzymskich forach. W zasadzie to oglądaliśmy je z daleka. Kościół św. Łukasza i Marcina przy Via Dei Fori Imperiali.


















Kopia pomnika Juliusza Cezara.

















Museo Centrale del Risorgimento.












Mamertinum  - więzienie apostołów Piotra i Pawła.

















Pozostałości Świątyni Saturna.













Jeden z posągów na Kapitolu.
















Symbol Rzymu. Wygląda jak narysowane kredkami, ale to nieco przerobione zdjęcie.

















Ołtarz Ojczyzny na placu Weneckim - pomnik króla Wiktora Emanuela II.












Fontanna di Trevi - oblegana przez turystów jak zwykle.














Ciąg dalszy spaceru po Rzymie, nie będę się wgłębiać w szczegóły co do poszczególnych obiektów, bo za dużo czasu mi to zajmuje.














































Kamienica na Piazza Capranica.


















Wizyta w Panteonie.

















Jak widać, we Włoszech też zdarzają się rozmaite protesty społeczne, tutaj na zdjęciu manifestacja w jakiejś sprawie związanej ze szkolnictwem.
 

Kościół Sant'Agnese in Agone.

Piazza Navona - i wszystko jasne.

Fontanna Czterech Rzek.

Na moście św. Anioła.

Najbardziej znana ulica Rzymu - Via della Conciliazione.
Drzwi do Bazyliki św. Piotra (środkowe) ozdobione płaskorzeźbami z życia i męczeńskiej śmierci św. Piotra.

W przedsionku Bazyliki.

Słynna Pieta.
Miejsce spoczynku błogosławionego Jana Pawła II.
 

Podobizna papieża Damazego.

Grób papieża Jana XXIII.

Święty Longin.

Jesteśmy już w Grotach Watykańskich. Tutaj grób papieża Jana Pawła I.

Widok na pałac papieski. Nie pamiętam już dokładnie, które okna należą do apartamentów Benedykta XVI.

"Totus tuus".

Ogromny wizerunek Jana Pawła II na placu Świętego Piotra.

Po przyjeździe do Chianciano Terme mimo upału, który przez cały dzień zwalał nas z nóg, postanowiliśmy jednak udać się zwiedzić starówkę tej uzdrowiskowej miejscowości. Cóż, zdjęcia po ciemku wychodzą średnio, ale warto było. Wiatr dął strasznie mocno, a starówka jest położona na samym szczycie wzgórza. Na pierwszym zdjęciu - witryna sklepu z zabawkami.

Brama, którą wchodzi się na starówkę.

Wieża zegarowa, a na niej znak rodu Medyceuszy.

Fontanna, z której przez mocny wiatr, woda lała się po całej okolicy. Można sobie było zrobić prysznic.

Tablica pokazująca wyniki referendum w 1946 r., w którym Włosi zadecydowali o zniesieniu monarchii.

Czasami udaje mi się zrobić dobre zdjęcie z fleszem, ale rzadko.

W nocy na starówce trudno było spotkać choćby jednego człowieka.

Tablica poświęcona Giuseppe Garibaldiemu.

Chodząc na starówce, nie sposób było nie usłyszeć, że niedaleko odbywa się koncert rockowy. I rzeczywiście, idąc do parku napotkaliśmy tam mnóstwo ludzi młodych i zespół przypominający głosem wokalisty i nie tylko Jethro Tull. Jak się okazuje, był to pierwszy dzień festiwalu Festa della Musica 2011. Nam chyba udało się zobaczyć fragment występu zespołu włoskiego Zundapp.
Perkusistę podszedłem z boku.

Chianciano to typowa miejscowość wypoczynkowa, gdzie dominują hotele. Oto jeden z nich.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz