środa, 17 sierpnia 2011

Bardzo włoskie widokówki - część 9

Dalej jechaliśmy na południe włoskiego obcasa, a tam roślinność już skrajnie uboga.


Z okien autobusu udało nam się zobaczyć Morze Adriatyckie.


Trasa widokowa na Półwyspie Gargano jest niezwykle malownicza i te kilka zdjęć w żaden sposób nie oddadzą tego, co można tam zobaczyć.















Tutaj widać spory kawałek wybrzeża, a w oddali miasto, do którego zmierzamy - Vieste.















Jesteśmy tu już na miejscu.














Google znów jakieś problemy robi, więc musiałem zmienić edytor postów na starszy i straciłem mnóstwo czasu. Tutaj pomnik bohaterów wojennych.






















Latarnia nad morzem.


Na starówce. Wszędzie trzeba się wspinać.


Z uwagi na dominujący kolor budynków Vieste nazywane jest Białym Miastem.


Widok z góry wynagradza jednak wszelkie trudy.


Na samej górze wzgórza znajduje się zamek.


Obok, gdy skieruje się wzrok w górę, można zobaczyć katedrę.


Starówka widziana po zejściu na poziom morza.


Pomników nie brakuje.

















Dalsza droga do San Giovanni Rotondo prowadzi przez górzysty teren, bardzo malowniczy, gdzie można spotkać kozy albo i dzikie świnie. Zdjęcia z kozami były nieudane, więc daję ogólną panoramę.












Dom Ulgi w Cierpieniu, który powstał dzięki ojcu Pio.













Dalej udaliśmy się do udostępnionej do zwiedzania części klasztoru, gdzie żył ojciec Pio. Zdjęcia w tak świętym miejscu robiłem ukradkiem :)











Za szybą można było zobaczyć celę świętego.















Witraże w jednym z kościołów mieszczących się w kompleksie ojca Pio.












Przyznam, że umknęło mi, gdzie to, co jest na zdjęciu, się znajdowało.










Kalwaria, czy jak kto woli - droga krzyżowa.













W kościele Santa Maria Delle Grazie. Z uwagi na szum zastosowałem jeden z ciekawych filtrów.


















W środku znajduje się m.in. konfesjonał ojca Pio.













Kościół św. ojca Pio. Nowy obiekt, robi raczej przygnębiające, przynajmniej jak dla mnie, wrażenie. Ogromna przestrzeń wokół.




































Na tym ogromnym terenie przykościelnym rośnie obficie lawenda.

















Widok ogólny kompleksu klasztornego kapucynów.

 Jedna ze stacji drogi krzyżowej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz