poniedziałek, 12 listopada 2012

Unibax - Stal Gorzów 50:40

Mecz, który zadecydował o tym, że klub z Torunia wszedł do play-off. Miał nieco dziwny przebieg, ale najważniejsze i tak było przed - czyli porażka Unii Leszno z Włókniarzem.

Wszyscy z napięciem obserwują mecz w Częstochowie na telebimie.

















Gorzowska część parkingu i podejrzliwe spojrzenie Tomasza Gaszyńskiego.

















Dobrze jest! "Lwy górą".










Krzysztof Orzeł rozmawia z Wojciechem Stępniewskim.

















Sektor gorzowski.









Adrian Cyfer.

















Zawodnicy jadą na prezentację.











Krzysztof Kasprzak stał się zawodnikiem jednego rodzaju toru - toru przyczepnego. Na torze mniej przyczepnym w Toruniu w 5 startach pokonał: Jensena, Ząbika, Cyfera. No comments.















A to bieg 2., po którym Toruń prowadził już 10:2. Jensen ostatni, ale w kolejnych biegach dostosował przełożenie i punktował wysoko.













To nie był dobry mecz  Nielsa Kristiana Iversena. Tylko 4 punkty.












Kluczowy dla przebiegu meczu był bieg 6., w którym upadli Kamil Pulczyński i Matej Zagar. Ten drugi był w świetnej formie, wygrał nawet powtórkę, po czym... wycofał się z meczu. Cóż, nie byłem w jego skórze, ale wyglądało to nieco dziwnie.





























































Tomasz Gollob pracuje nad sprzętem.












Prace się powiodły, bo bieg 7. wygrał bez kłopotu.













Ciemność widzę, ciemność. Niespodziewana awaria oświetlenia przerwała zawody na kilkanaście minut.













Ostrej jazdy nie brakowało. Tutaj Miedziński i Ward walczą z Iversenem.













Start do biegu 10. Tak jak Gollob startuje, nie jest w stanie tego robić nikt.













W długiej przerwie odbyło się wręczenie nagród w konkursie "Nowości" - "Dziewczyna Lata 2012".













Krzysztof Kasprzak był tłem dla torunian.













Michael Jepsen Jensen był bardzo szybki.













Bieg 14. i gorzowianie byli bezradni już po pierwszym łuku pierwszego okrążenia.













Za skuteczną jazdę należą się brawa.













Mimo rozstrzygniętego wyniku w 15. biegu nikt się nie oszczędzał.












Efektem tego była sytuacja, gdy  Miedziński na drugim łuku zamknął Golloba, ten zamknął gaz, no i pojechał w bandę razem z Jensenem. Kraksa wyglądała strasznie.














Brak komentarzy:

Prześlij komentarz