środa, 8 stycznia 2014

Toskania z dedykacją sierpień 2007 (wycieczka Itaki) - dzień 4.

Florence, my love. Na początek Dawid.

















Okno z Palazzo Vecchio.

















Perseusz z głową Meduzy.

















Herkules i Centaur.













Dzwonnica Giotta.

















Fragment drzwi Baptysterium.













Kościół Santa Croce.






























Zmartwychwstanie Santi di Tito.














W środku jest wiele pięknych obrazów, rzeźb, fresków, ale zrób tu człowieku w ciemnościach dobre zdjęcie aparatem zabawką bez flesza.

Zdjęcie chyba z dziedzińca kościoła.

















Pomnik poświęcony poległym w bitwie pod Mentaną.

















Nad rzeką Arno jest przecudownie.













Dziś w tym budynku mieści się Museo Gallileo.













Most Złotników.


























Przed Palazzo Pitti.














Okolice Galerii Uffizi.

















Herkules i Kakus.


5 komentarzy:

  1. Podczas tej wycieczki nie. Poszliśmy w czasie wolnym do Palazzo Pitti. Podczas kolejnej wycieczki też nie było w planie, ale zamiast zwiedzać z grupą poszliśmy od razu do galerii. Kolejka była na jakieś 45 minut, ale bez kłopotów weszliśmy od razu wykupując nieco drożej wstęp w Amici degli Uffizi. Nie pamiętam, ile drożej to było, ale rezerwując wcześniej przez internet też trzeba dopłacić.
    http://www.amicidegliuffizi.it

    Galerię oczywiście trzeba zobaczyć.

    OdpowiedzUsuń
  2. W naszym programie też jej nie było, a na dodatek we Florencji byliśmy w poniedziałek, kiedy muzea zamknięte :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Palazzo Pitti w remoncie? trochę komicznie wygląda to rusztowanie ;-) Jak się przechodzi z Ponte Vecchio w stronę Pitti to na przeciwko mostu (widać na zdj) jest świetna cukiernia, robią tam nie tylko ciastka ale mega pizze.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie był w remoncie, jakiś fragment elewacji istotnie był zasłonięty, ale całość jak najbardziej była czynna. Chętnie bym jeszcze raz na spokojnie zwiedził galerię Palatine, bo wówczas musieliśmy się spieszyć, by wrócić na umówioną godzinę. Jeszcze tydzień we Florencji i już mielibyśmy wszystkie główne atrakcje na spokojnie odwiedzone. Warto tam wracać.

    OdpowiedzUsuń