czwartek, 9 stycznia 2014

Toskania z dedykacją sierpień 2007 (wycieczka Itaki) - dzień 5.

Kolejny dzień zaczęliśmy w San Miniato.









































































Katedra w San Miniato.




























Mapa miasta.













Kolejne miasto na trasie naszej wycieczki to San Gimignano.

















Pozostałości kościoła San Francesco.













Pieski przypadły sobie do gustu.

















Znakiem rozpoznawczym San Gimignano są oczywiście wieże.

















Na Piazza della Cisterna każdy obowiązkowo musi zrobić sobie fotkę przy studni. Przy okazji w tle widać (no a może właśnie nie widać) bank Monte dei Paschi di Siena - najdłużej nieprzerwanie działający bank na świecie. Napisy się nie wyróżniają z zabytkowych murów. Czemu nie można tak w Polsce? Bo polski klient niedowidzi, trzeba pierdzielnąć neon na pół elewacji, zakleić całe okno napisem zero procent? 

















Kto raz przybył do San Gimignano, chce wracać.

















Collegiata di Santa Maria Assunta.













Freski na starym domu i stara studnia.











































 Jedziemy dalej...













Następnym miastem, które tego dnia zwiedziliśmy, było Colle di Val d'Elsa. Zupełnie nie wiem, dlaczego zostało wycofane z programu wycieczki. Ja wspominam wizytę w nim bardzo miło. Nasza przewodniczka Loretta zresztą pochodzi z tego miasta. Na zdjęciu widok przez bramę Porta Nova.

















Miejscowość to tak niewielka, że gdy dochodzi się do końca starówki, widok za mury jest właśnie taki.













Warunki zdjęciowe jak dla mojego aparatu były tego dnia trudne, więc niewiele zrobiłem fotek.













Wieża zegarowa i dzwonnica katedry.

















Takiego widoku nie odmawiam sobie nigdy.

















Katedra od frontu.

















Kościół Santa Maria in Canonica.

















Piękno każdego toskańskiego miasta najlepiej można docenić z góry.














5 komentarzy:

  1. Bardzo ładne zdjęcia. Dzięki za udostępnienie kawał dobre roboty.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze ten post będzie aktualizowany. Moim zdaniem to nie zdjęcia są dobre, a po prostu piękne okolice udało mi się sfotografować. Tym aparatem - Prntagram Photon 634 - nie da się zrobić zdjęć poprawnych technicznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Byliśmy na tej samej wycieczce. Odnalazłam się na zdjęciu z San Miniato. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Niesamowite! Proszę w takim razie opisać, gdzie Pani jest na tym zdjęciu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdjęcie z San Miniato, pani w sweterku w paski to ja, centralnie na zdjęciu z Fiesole na schodach w wyjściu z kościoła.

    OdpowiedzUsuń