poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Pora na jeziora 2013 (wycieczka Itaki) - dzień 7.

Dzień 7. zaczął się od wyprawy do Monzy. Jestem wielkim fanem F1, więc zobaczenie toru wyścigowego na własne oczy naprawdę było bardzo miłą sprawą, choć akurat w poniedziałek nawet sklepy z pamiątkami poza jednym były pozamykane, także widok ogromnego niemal pustego obiektu różnił się od tego, co można podziwiać podczas Grand Prix.

Dojeżdżając do toru, udało mi się uchwycić jakiś kościół.














Linia startu (?). Pozdrawiam pana ze śmietnikiem.

















Trybuna.






























Spacer po torze.























Niezwykle dziwny rysunek.

















Miłą niespodzianką okazało się to, że zwiedzać będziemy nie tylko tor, ale i samą Monzę.













Katedra - trudna do sfotografowania pod słońce.
































































Torre Medievale di Via Lambro.

















Na Ponte dei Leoni.


























Arengario.













Jesteśmy już w Brescii. Przyznam, że chodząc po tym mieście skupiłem się na robieniu zdjęć, a nie słuchaniu pilotki, więc niewiele wiadomości merytorycznych zapamiętałem.



















































Pozostałości rzymskiego Capitolium dawnej Brixii.













































































Palazzo Broletto.






























Kopuła nowej katedry robi wrażenie.















































Brescia jest naprawdę pięknym miastem, tylko trzeba się wpatrzyć, by to piękno dostrzec. Teraz, jak przeglądam zdjęcia z ub.r. nie mogę uwierzyć, że aż tyle ciekawych obiektów widziałem, a przecież nie wrzucam wszystkich na bloga.



















































Chiesa di San Faustino in Riposo. Ma bardzo oryginalny wygląd z zewnątrz. A w środku całkiem zwyczajnie.

















Niestety, w poniedziałki zamek był zamknięty, więc musieliśmy zwiedzać go z zewnątrz. Dlaczego tylko nie pomyślała o tym osoba planująca wycieczkę w Itace. To nie pierwszy raz, gdy taka atrakcja przepada.













To jeszcze nie koniec, ale widzę, że termin rozpoczynający się za tydzień jest w bardzo dużej przecenie w Itace, więc jeśli ktoś chce w weekend majowy zobaczyć to wszystko, to jest ogromna okazja.

















Widoki z góry. Co ciekawe, część wycieczki nie zdecydowała się na pójście na górę. Dużo stracili, tak to trzeba powiedzieć.


























































































Duomo Nuovo.















































































































Pożegnanie z Brescią.

2 komentarze:

  1. Może nie jestem fanem Formuły, jednak z chęcią pozwiedzałabym tory. Widzieliście jakieś bolidy?

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyścig w ub.r. był dopiero we wrześniu, więc wycieczki bliżej tego terminu mogły zobaczyć jakieś przygotowania do Grand Prix. Prawdę mówiąc, stojąc na torze, miałem problem nawet z określeniem kierunku, w jakim jadą zawodnicy i gdzie jest słynny zakręt Curva Parabolica.
    Jedyny bolid, jaki widziałem, to ten pomnik:
    http://static.panoramio.com/photos/large/94942255.jpg.
    Trochę blado ten tor wygląda bez ludzi i aut. Ale wstęp nie jest drogi, więc warto.

    OdpowiedzUsuń