wtorek, 25 października 2011

Z wizytą w szkole hebrajskiej i klasztorze franciszkanów

Daleko nie miałem. W sobotę sierpniową wybrałem się wraz z czytelnikami "Nowości" na zwiedzanie kościoła pw. św. Piotra i Pawła oraz klasztoru, a także Wyższej Szkoły Filologii Hebrajskiej. Zazwyczaj podczas mszy nie robię tam zdjęć, a tu trafiła się okazja, by zajrzeć też w inne miejsca.

Przed wejściem do kościoła.














Plac św. Franciszka.












W środku barokowej świątyni. Ołtarz.


















Rzut oka w bok.

















To akurat widziałem na oczy pierwszy raz, bo jest umieszczone nad wejściem do klasztoru, a ja byłem tam pierwszy raz...

















Miejsce do odpoczynku w środku klasztoru.













Zdziwiłem się bardzo, że w samym budynku klasztornym jest aż tak wąsko.

















Spojrzenie na kościół z boku.

















A oto i Wyższa Szkoła Filologii Hebrajskiej, o której opowiadał nam jej rektor, ojciec Maksymin Tandek.



























Tradycja i nowoczesność.


































Kamień węgielny.

















Sala wykładowa.













Biblioteka.











Bardzo ciekawa wystawa prac plastycznych.






























Teren zielony położony nieopodal mojego domu, trudno dostępny.













Szkoła to naprawdę nowoczesny obiekt z dużą ilością szkła i panelami słonecznymi na dachu.













Ostatni rzut oka na klasztor.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz