wtorek, 11 października 2011

Z wizytą w lokomotywowni w Kluczykach

W sierpniu miałem okazję wraz z grupą torunian zwiedzić lokomotywownię na Kluczykach. Lubię jeździć pociągami (mimo stanu naszych kolei), więc ta wyprawa dała mi dużo przyjemności. Będzie dużo zdjęć, mało tekstu.













Widok ogólny lokomotywowni.












Stara spalinówka na bocznym torze.

















Wytaczanie kół wagonów.

















Widok ogólny na halę.













Naprawa wagonu przy użyciu specjalistycznego urządzenia widocznego na dole.













Do czego służy to? Zapomniałem...













Matko, dziecko twój skarb...









































Ostatni egzemplarz modelu spalinówki SM41-111, który wycofano z ruchu w Polsce w 2000 roku. Lokomotywa produkcji made in Hungary.

















Tuż za otwartą bramą.











Parowóz, który czeka na remont.













Tak wygląda dach hali.

















Oprowadzał nas Tomasz Gutkowski.

















Kabina sterująca pociągu elektrycznego. Zdjęcie niezbyt udane.













To rura od "standardowej" toalety w PKP. Wszystko leci po torach...

















Kolejna maszyna do naprawy wagonów.

















Na szczęście miarka nie przebrała się za bardzo :)












Silniki czekające na naprawę lub już po naprawie.













Najmłodsi mogli się przejechać drezyną.














Obrotnica służyła niegdyś do zmiany kierunku jazdy pociągu.













Stan infrastruktury kolejowej - istny obraz nędzy i rozpaczy.

















Pompa wodna.

















Pokazowy parowóz z zewnątrz...

















... i wewnątrz.


































Druga wielka machina.











Zakładowa Zawodowa Straż Pożarna.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz