niedziela, 13 stycznia 2013

Z wizytą na "ziemi obiecanej"

Przy okazji wizyty w Łodzi przy okazji koncertu Stinga (pierwszej po wielu, wielu latach) wziąłem ze sobą moją Zorkę 5 i zrobiłem parę zdjęć.

Przędzarnia Braci Muehle - w środku surowy biurowiec, z zewnątrz całkiem, całkiem.













Jak dla mnie bezwzględnie najlepsze centrum handlowe, jakie widziałem - Manufaktura.































































Nocny spacer po Piotrkowskiej.


































Mała architektura.

















A oto Łódź właśnie - panowie z metalu, a w tle McDonald's i... Supersam Społem.














Ciąg dalszy osobliwości.






























Gwiazdy, gwiazdki, gwiazdeczki...














A tutaj chyba jest jakiś fan serialu "Siedem życzeń".

















Bo klapnięte uszko mam...

















Idziemy dalej w dół Piotrkowską. Zdjęć trzasnąłem sporo, ale z uwagi na ciemności do publikacji nadaje się niewiele. Tutaj przykład łódzkiej wojny na hasła, ale bez wulgaryzmów.

















Efektowny budynek sądu administracyjnego.













Bazylika archikatedralna św. Stanisława Kostki nocą.

















Kościół św. Mateusza.

















Następnego dnia udaliśmy się zwiedzać Centralne Muzeum Włókiennictwa - Biała Fabryka oraz położony niepodal Skansen Łódzkiej Architektury Drewnianej. W samym muzeum (bardzo ciekawym) fotografować nie wolno w zasadzie, więc fotki są tylko z zewnątrz.
































































































6 komentarzy:

  1. W mojej głowie utarł się obraz Łodzi jako miasta przemysłowego, zadymionego i nieciekawego, ale to co tu zobaczyłem zmienia powoli moje podejście do tematu, gratuluję pomysłu.

    OdpowiedzUsuń
  2. E tam nie wolno zdjęć w muzeum :) wolno wolno, tylko trzeba być małą dziewczynką z dobrym przewodnikiem. Na niektórych czasowych nie wolno, a tak to hulaj dusza.

    Powyższy post potwierdza moją tezę, że Łódź jest piękna! Manufaktura jest oklepana, ale polecam się do loftów u Scheiblera przejść i na jakiś cmentarz :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj Aniu! Na cmentarzu zdaje się, że już kiedyś byłem, a to było w latach 90., więc manufaktury jeszcze nie było. Co do tego, czy Łódź jest okropna, czy nie - przyznam, że turpistycznych widoków nie zamieściłem z uwagi na ich niską jakość. Ale tak naprawdę to ich nie brakuje. Przykładem może być obiekt, na który się wybierałem, czyli Atlas Arena. Powstała ta sala parę lat temu, a wygląda jak za komuny - mnóstwo betonu, zero stylu. Blokowiska łódzkie też niezbyt ciekawe, gorsze są chyba tylko na Śląsku. Co do robienia fotek w muzeum, to zależy jak leży, czasami trzeba dodatkowo zapłacić. Tutaj już nie pamiętam jak było, ale samo muzeum można polecić każdemu. Były akurat rozmaite wystawy czasowy, no i bardzo interesująca wystawa ubrań z różnych lat. W zasadzie to tak ogromny kompleks, że nie jestem pewny, czy wszystko zobaczyliśmy. Sama Piotrkowska też wygląda świetnie do pewnego momentu, a im dalej idzie się w dół, tym gorzej. Jedno zdjęcie sądu gdzieś mi umknęło, więc je dodam, a potem - wracamy do roku 2009.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzieńdobrerek! Ja polecam jesienią i wiosną parki, zaczynając od tego za muzeum kinematografii, koniecznie kompleks loftów, Księży Młyn (uroooczy) a na deser Cmentarz Stary (zaczynając od części ewangelickiej) lub żydowski. I kilkanaście klatek schodowych :)
    W manufakturze też jest muzeum, dość godziwe i w przystępnej cenie. Dużo tam można dotknąć i zrozumieć.
    A na koniec lub do smaku obejrzeć sobie film http://www.bbc.co.uk/drama/northandsouth/

    Mniam mniam mniam...

    A co do widoków turpistycznych. Dla mnie są zrozumiałe w Łodzi, co więcej, nieraz mnie cieszą. Klatka schodowa nie remontowana od odbudowy Polski - mniam - wystarczy lekko naddrapać i wychodzą cudowności. Nie rozumiem ruin za to w miastach turystycznych i kulturalnych z definicji takich, jak Toruń. Unesco, a domy się walą jak w Iraku... Kurortowy Ciechocinek pali się jak pochodnia... itede itepe...

    OdpowiedzUsuń
  5. A mnie tam się Łódź podoba, sporo do zwiedzania a z tego co widzę właściciel bloga je nieźle uchwycił ;) blog bardzo ciekawy myślę, że od czasu do czasu zajrzę tu ponownie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. W takim razie trzymam za słowo. I nie zniechęcaj się dużą liczbą zdjęć żużlowych ;)

    OdpowiedzUsuń