wtorek, 7 sierpnia 2012

Unibax - Unia L. - 57:33 - Niegroźne "Byki"

Tego meczu wszyscy się obawiali. Porażka oznaczałaby koniec marzeń o play off. Tymczasem bez Warda drużyna z miasta ciągników rolniczych została zmieciona z toru. Baliński próbował parę sztuczek, Przemek Pawlicki jechał w miarę poprawnie, no a cała reszta młodzieży statystowała i mogła jedynie powalczyć z Karolem Ząbikiem.

Australijczycy suszą swoje rzeczy.












Sędzia zawodów Marek Wojaczek.

















Kibice Unii Leszno.










Roman Jankowski i Mateusz Gryczka obserwują prace na torze.

















Przygotowywanie sprzętu Przemka Pawlickiego.












Jak wiadomo Damian Baliński to poza Nickim Pedersenem chyba najbardziej "ulubiony" zawodnik w Toruniu.













Jurica Pavlic w drodze do parku maszyn.

















Niezbyt przyjemny dla prezesa Unii Leszno transparent - "Hodowco trzody chlewnej hoduj świnie z głową". Niech się wstydzą ci, co co powiesili.















Ryan Sullivan na prowadzeniu w biegu 2. W całym meczu zdobył 16 punktów.











Po 3. biegu było już 14:4 dla Unibaksu.












Nie zawsze jednak można wygrywać. Tu na 4. miejscu Kamil Pulczyński.













Zdjęć mam sporo, ale zbyt wielu ciekawych wyścigów z tego, co pamiętam, nie było. Na zdjęciu pierwsze okrążenie biegu 9. przegranego przez Unibax 2:4.











Kibiców nie za dużo, ale jakaś meksykańska fala się pojawiła.













Najczęstszy obrazek w meczu - nasi z przodu, daleko w tyle przyjezdni.













Podziękowania kibiców po meczu i radość Chrisa Holdera.


piątek, 3 sierpnia 2012

Toruń - poligon wojskowy - Grabie - Wola Stanomińska - Modliborzyce - Szpital - Lipie - Suchatówka - Toruń

Pierwsza i kto wie, czy nie ostatnia dłuższa wycieczka rowerowa w tym roku.

Dyspozytornia - jeden z obiektów wojskowych przy wjeździe na poligon w stanie niezbyt reprezentacyjnym.













Drogowskaz to podstawa. Nie inaczej jest na poligonie.

















Do czego służy ten budynek? Może ktoś podpowie?













Pamiątka śmierci tragicznej.






























To już fragment trasy za drogą do Służewa.

















Na cmentarzu w Grabiu...



















































W kościele w Grabiu.


































Trochę sfatygowana już tablica informacyjna.

















W tle okazała siedziba Domu Pomocy Społecznej dla Dzieci i Młodzieży Niepełnosprawnej Intelektualnie w Grabiu mieszcząca się w dawnym pałacu Michała Hieronima Sumińskiego herbu Leszczyc.













Bocian na gnieździe.













Przydrożny grzyb.















A to cel wycieczki - pałac w Woli Stanomińskiej.

Opis Marka Kujawy ze strony polskiezabytki.pl

Pałac z pocz. XX w.
Najwcześniejsza wzmianka o wsi pocho­dzi z 1489 r., kiedy to jej właścicielem był Paweł Wolski. W 1583 r. wieś podzielono między 5 człon­ków rodziny Wolskich, z których każdy miał po 1 łanie ziemi. W 1695 r. część wsi była królewszczyzną, a część własnością szlachecką. W 1720 r. Wola Sta­nomińska była własnością Konstantego Wolskiego. W 1846 r. właścicielem wsi był S. Lewrenz. W la­tach 1851-1860 majątek należał do Franciszka Wysieckiego. W 1861 r. przeszedł na własność rodziny Kunkel i pozostawał w jej posiadaniu do 1890 r. Od 1891 do 1901 r. właścicielem majętności był Bruno Hagen. W 1901 r. przeszła w ręce Ludwiga z Kawęczyna, po którym dziedziczyła w 1911 r. jego żona Klara Ludwig z domu Brantych. W 1929 r. dziedziczył jej syn Ryszard Ludwig. W 1946 r. ma­jątek przejął Skarb Państwa Polskiego.
Od XV do XVIII w. Wola Stanomińska na­leżała do województwa inowrocławskiego. W 1489 r. we wsi znajdowało się kilka folwarków szlachec­kich. Oprócz licznej szlachty, wieś zamieszkiwał tylko 1 chłop. W 1598 r. dziesięcinę z folwarku pobie­rał pleban z Brudni. W latach 1655-1660 zniszczenia gospodarcze spowodowała wojna polsko-szwedzka. Spustoszeń dokonała także wojna północna z lat 1700-1721. W 1772 r. w wyniku I rozbioru Polski wieś znalazła się w zaborze pruskim. W la­tach 1807-1815 należała do Księstwa Warszawskie­go. W 1815 roku przeszła pod panowanie Prus. Ok. 1890 r. zajmowała 272ha. We wsi były 4 cha­łupy, w których mieszkało 96 osób, w tym 83 katoli­ków i 13 protestantów. Na początku XX w. rząd pruski wydzielił okręg łowiecki o powierzchni 272 ha. W 1905 r. wybudowano do Woli Stanomińskiej drogę. W 1919 r. wieś znalazła się w granicach II Rzeczypospolitej. W latach 20-tych XX w. zajmowała obszar 271 ha. W 1931 r. we wsi mieszkały 102 osoby. W 1933 r. wieś została włą­czona do gminy obwodowej Dąbrowa Biskupia. W latach 1939-1945 wieś znajdowała się pod okupacją Niemiec hitlerowskich, spod której została wyzwolona w styczniu 1945 r.
Pałac został wybudowany w latach 1920-1925, gruntownie remontowany w latach 1973-1974.

Pałac neobarokowy. Jest to budynek dwukondygnacyjny, przekryty dachem czterospadowym. Do narożnika płd. - wschodniego przylega pięcioboczna wieża przekryta dachem baniastym. Część środkowa budowli jest wysunięta ryzalitem przed lico muru w formie ganku wspartego na 7 kolumnach, zwieńczonego neobarokowym frontem. Do elewacji północnej przylega mała dobudówka o ścianach szachulcowych.

Park z końca XIX w. o pow. około 2 ha. Od strony północnej, południowej i zachodniej pałac otoczony jest parkiem, w którym rośnie cenny starodrzew, reprezentowany głównie przez jesiony wyniosłe, lipy drobnolistne, wiązy i dęby szypułkowe. Dzięki staraniom obecnych właścicieli założenie powoli odzyskuje dawną świetność.
 
Zza płotu niestety ciężko zrobić porządne zdjęcia.
 
 






























































Kościół pw. św. Michała Archanioła w miejscowości Brudnia. Do środka nie wchodziliśmy, bo msza akurat była odprawiana.

















Do Szpitala tylko czterdziestką można jechać.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ciekawa patriotyczna Matka Boska... bez twarzy.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

środa, 1 sierpnia 2012

Z wizytą w Gaju

Z powodu smutnej uroczystości rodzinnej znów miałem okazję odwiedzić miejsce urodzenia mojego taty - Gaj koło Łąkorza.

Stacja Lipinki z okna pociągu.













Stacja Biskupiec Pomorski w Bielicach.


















Jeden z budynków przy stacji.














Krajobraz z drogi we wsi.

















Jezioro Dębno Małe - kiedyś latem przebywały tutaj na plaży prawdziwe tłumy, teraz szlaban na drodze jest tak dużo, że ciężko przejść. Wody w jeziorze systematycznie ubywa, plaża zarasta, pomosty się chwieją, ludzi brak - poza jednym łowiącym ryby z łódki. Jeszcze paręnaście lat i jak mawiał klasyk "niczego nie będzie". Choć w sumie może przyroda zyska.










































Czterolistnej nie było...


















Struga Laki.


















Ciekawe zdjęcia Gaju (nie moje) możecie jeszcze zobaczyć tu:
http://www.stad.com/index.php?city_id=3099577
http://podroze.wm.pl/21503-71657,Jezioro-Debno-Gaj,535886.html?