Już od początku było jasne, że nie będzie to łatwe spotkanie dla torunian...
Gromki doping z sektora gorzowskiego.
Sektor toruński z jakże zaczepnym transparentem wobec Vaculika. Niestety, Martin odgryzł się wynikami na torze.
Na prowadzeniu para Pawlicki - Vaculik.
Chris Holder.
Upadek Adriana Miedzińskiego w biegu 12. Na szczęście niegroźny.
Igor Kopeć-Sobczyński.
Bartek Zmarzlik i jego team.
Po upadku Bartka i Adriana w ostatnim biegu.
Koniec końców Martin przywiózł w powtórce 2 punkty i gorzowianie mogli się cieszyć wraz z kibicami z wyjazdowego zwycięstwa.
Pokonanym też należą się brawa.
Wyjście optyczne w sprzęcie audio – kiedy jest lepszym wyborem niż
połączenie analogowe?
-
Wyjście optyczne w sprzęcie audio nie jest magicznym ulepszaczem dźwięku,
ale w dobrym układzie potrafi rozwiązać konkretny problem. Przesyła sygnał
cyfrow...
8 godzin temu

















































