poniedziałek, 25 marca 2013

Lazurowe wybrzeże - dzień 2.

Po przyjeździe do Francji najpierw znaleźliśmy się w porcie w Cannes.


























Odbijamy od brzegu i udajemy się na Wyspy Leryńskie, o ile pamiętam, na wyspę Saint-Honorat.












































Zapach eukaliptusów na wyspie był niesamowicie intensywny.






























Kontakt z fauną niemal bezpośredni. A winnice też przepiękne.
























Największą atrakcją wyspy jest jednak ufortyfikowany klasztor cystersów.











































































































A tu już jesteśmy już z powrotem w Cannes. Na zdjęciu ratusz. Pojęcie "Francja elegancja" w tym mieście to nie żarty, tylko rzeczywistość.











Pomnik prezydenta Francji George'a Pompidou.


















Ręce Catherine Deneuve. Jest tutaj więcej takich odcisków. Wszystkie związane z festiwalem.













Słynny Grand Hotel - pięć gwiazdek, widok na promenadę La Croissette i morze (z jednej strony), restauracja z gwiazdką Michelin, no ogólnie luksus aż w zęby parzy. No ale wygląd zewnętrzny jak dla mnie nie powala.













Niemniej słynny hotel Intercontinental Carlton.













Pałac festiwalowy i jego czerwony dywan.

















Kawał historii kina.

czwartek, 21 marca 2013

Lazurowe wybrzeże - dzień 1.

Rok 2009 był moim rekordowym, jeśli chodzi o liczbę odwiedzonych krajów. Jednym z nich była Francja, gdzie zawitałem na wycieczkę "Lazurowe wybrzeże" organizowaną przez BP Itaka. Jeśli więc zastanawiacie się, czy warto tam się wybrać z tym biurem, dobrze trafiliście. Ja oceniam ją bardzo wysoko, choć spotkała mnie też nieprzyjemna rzecz, jednak o tym na samym końcu. W jednym wpisie będę przedstawiał relację z jednego dnia. Dziś początek - wyjazd z Polski, dokładnie z Poznania.

Ściana położona chyba obok Przedszkola Nr 29 im. Plastusia w Poznaniu.

















Nasza bystra pilotka zabrała nas po drodze do bardzo sympatycznej jadłodajni w Czechach. Wystrój powala. Szkoda tylko, że tak ciemno było.


































Podczas przejazdu z Itaką nie mogło zabraknąć oczywiście wizyty w miasteczku Excalibur w Chvalovice–Hatě koło Znojma - mieście, w którym chyba jest największe natężenie powiedzmy "klubów rozrywki" dla mężczyzn.



piątek, 15 marca 2013

Gdańsk w lutym 2013

Krótka wizyta na gdańskiej starówce parę tygodni temu. Wiele się tu nie zmieniło.

Kościół św. Elżbiety.

















Z jednej strony dworzec Gdańsk Główny jest niewidoczny - zasłania go Samsung.













Od frontu na szczęście reklamy nie ma.

















Słynny wieżowiec Zieleniak.

















Optymistyczny akcent na budynku "Solidarności".













Milicyjny transporter.


























Widok na plac Solidarności.

















Biblioteka Gdańska PAN - stary budynek.


































Pomnik Jana Heweliusza.


































A teraz zagadka - co to jest? Jak przechodziłem obok, za drugim razem przyszła mi do głowy prawidłowa odpowiedź. Napiszcie w komentarzu, co to może być.

środa, 13 marca 2013

Chełmno - miasto zakochanych

To chyba była moja ostatnia wizyta w Chełmnie jak dotąd. Pewny nie jestem.

Urząd miasta.

















Dywany kwiatowe i nie tylko.














































































Republika Czadu na Rynku Staromiejskim - 2 lipca 2009

Wracając z koncertu Frühstück, zahaczyłem o koncert zespołu grającego zupełnie inną muzykę - Republiki Czadu.

































































Widok z mostu Piłsudskiego nocną porą.

wtorek, 12 marca 2013

Frühstück w Lizard Kingu 2 lipca 2009

Muzyka rockowa z chrześcijańskim podtekstem. Koncert dobry, może tylko trochę za głośno było.


















































































poniedziałek, 11 marca 2013

Unibax - Atlas - 54:36 (28 czerwca 2009)

Nie pamiętam, jak to się stało, że tym razem oglądałem mecz z perspektywy pierwszego łuku.

Toruński sektor dopingujący.













Jason Crump w tradycyjnym rozkroku. Obok niego sędzia Leszek Demski.










Oba zespoły na prezentacji.










Flagowisko.













Crump prosi sędziego o zapalenie na chwilę zielonego światła. Obok Wiesław Jaguś.













A tu sytuacja po starcie w innym biegu. Na prowadzeniu Ryan Sullivan, potem Crump, Madsen i Kościecha.












Polewaczka w akcji.













Sektor dopingujący w akcji.













Meksykańska fala.













Zdjęcia z biegów wyszły nie za ciekawe, więc je pominąłem.