sobota, 10 listopada 2012

O tempora, o mores!

Przeglądając paragon ze sklepu osiedlowego, zauważyłem, że widnieje tam pozycja "Gal. papierowa". O co chodzi - chyba galanteria? A to zwykły papier toaletowy. Nic to, patrzę na opakowanie, a "twarzą" tego produktu jest... Ewa Wachowicz - była Miss Polonia.
http://afterparty.pl/exclusive_artykul,8347.html
Obecnie jest to partnerka właściciela Polsatu, który lubi zmieniać nazwiska. Może po rozwodzie przybierze nazwisko Wachowicz?

wtorek, 6 listopada 2012

Gotye w Warszawie - 5.11.2012











Muzyka Gotye bez obrazów, takich jak choćby teledysk do State Of The Art (powyżej), sporo traci. Ale na koncercie, gdy mamy i obrazy, i artystę na żywo, a do tego mniej plastikowe, a bardziej naturalne i rockowe brzmienie - to jest dopiero odjazd.
Pierwszy raz byłem na koncercie na Torwarze i muszę przyznać, że akustyka na tym obiekcie jest całkiem dobra, a jest to w sumie sala pośrednia między typowo klubowymi małymi obiektami a wielkimi stadionami, także kontakt z artystą jest w miarę dobry.
To, co mnie nieco zaskoczyło, to fakt, że Wally sporą część koncertu spędził, grając na perkusji i to np. obok "stałego" perkusisty. W pewnym momencie chyba nawet wszyscy muzycy grali na bębnach bądź innych instrumentach perkusyjnych.
Wokalnie było super, muzycznie też nieźle (specjalista od sampli spisał się nieźle - wbrew pozorom jego zadanie nie jest takie proste).
Największy minus (choć trudno brać to pod uwagę) to:
a) brak Kimbry bądź innego chórku kobiecego (część podkładów z chórkami Gotye leciała z taśmy, a w STIUTK wokalu żeńskiego nie było wcale)
b) support - niejaki Jonti (czytaj: dżonti) - to, co on zaprezentował, co połączenie dubstepu, breakbeatu z wokalem w stylu mocno niedopracowanym i infantylnym oraz "humor", dziwne wizualizacje oraz gra na różnych gitarach - zabawkach, gdzie do tych upalonych beatów grywał bluesowe solówki. Można to potraktować jako żart, a najlepiej pominąć milczeniem, bo człowiek wydawał się sympatyczny.
Próbkę "twórczości" macie tu:
http://soundcloud.com/jontidanimals


Lista utworów:
1. Making Mirrors
2. The Only Way
3. What Do You Want?
4. Easy Way Out
5. Eyes Wide Open
6. Smoke and Mirrors
7. State of the Art
8. perkusyjna improwizacja
9. Thanks for Your Time
10. Don't Worry, We'll Be Watching You
11. Dig Your Own Hole
12. Night Drive
13. Giving Me A Chance
14. Bronte
15. Somebody That I Used To Know
16. Save Me
17. Hearts a Mess
Encore:
18. Seven Hours With a Backseat Driver
Encore 2:
19. Learnalilgivinanlovin

Na YT jest parę filmów z koncertu... Można zobaczyć, aczkolwiek słabo raczej oddają nagłośnienie i klimat na Torwarze.

poniedziałek, 29 października 2012

Wokół 13. Zlotu Forum LP3

Głównie będą to zdjęcia bez ludzi.

Camping Tramp zapełniony ludźmi i namiotami.













Na starówce jest w dechę.

















Czy Krzywa Wieża naprawdę jest taka krzywa?

















Spacerujemy dalej...


































Te figurki ogląda każdy, kto przyjedzie do Torunia.



















































Brama Mostowa na most już nie prowadzi.













Relaks na bulwarze.













Pierwszy raz miałem okazję płynąć po Wiśle tym obiektem pływającym.











Inny statek.











Na pokładzie "Katarzynki".
























Na drugim brzegu.


























A oto i panorama...













Na zlocie... maluchów.


























Na zamku dybowskim.




























































Paparazzo w akcji.

poniedziałek, 22 października 2012

Wycieczka do jednostki wojskowej na Podgórzu - część 2.

Podczas spaceru było sporo spraw do omówienia.














Brama wjazdowa na poligon z ciekawym napisem "Artyleria bóg wojny".













Przed 1920 r. w tym budynku z muru pruskiego mieściła się restauracja "Hohenzollern", był to jeden z najbardziej pulsujących życiem punkt koszar na Stawkach.















































Villa Anna z 1905 roku.













Przed wojną mieścił się tu dawny niemiecki hotel "Kaiserhof Park", później klasztor oo. redemptorystów. Polskie wojsko potrafiłoby chyba i z Wersalu zrobić stodołę.






























Ciekawy budynek już po stronie wojskowej.


sobota, 20 października 2012

Dziś prawdziwych taksówkarzy już nie ma...

Wracałem dziś w nocy pociągiem. Na dworcu wsiadam do taksówki, a tam miły pan uruchamia GPS-a. Cóż, nie byłoby może w tym nic dziwnego, ale z dworca do mnie jest jakieś 2,1 km, a cała jazda zajęła nam z 5 minut (jeden skręt w prawo, dłuuuugo prosto i skręt w lewo). Nie wiem, po co są całe egzaminy z topografii, skoro ludzie nie znają nawet prostej drogi do dzielnicy, w której stoją na postoju!













Fot. sxc.hu.

środa, 17 października 2012

Wycieczka do jednostki wojskowej na Podgórzu


Brama wygląda całkiem solidnie. Jest nawet wartownik z bronią.













Oprowadzający nas oficer dyżurny wyraźnie podkreślił, by nie fotografować niczego poza tą armatką oraz dawnego kasyna wojskowego będącego głównym celem naszej wyprawy.













A oto i kasyno z przodu...













...i ze środka.

















Widok z werandy.

















Obraz nędzy i rozpaczy.

















Kasyno dawniej i dziś.

















Wieża ciśnień dawnego miasteczka poligonowego. Gdy tylko znalazła się poza obrębem wojskowym, szybko została zdewastowana przez lokalnych chuliganów.













Cdn.

Mój pierwszy demot
















A gdyby tu było przedszkole... w przyszłości...