poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Chorwacka lista przebojów (wycieczka Itaki) - dzień 3.

Kolejny dzień zaczęliśmy od zwiedzania Trogiru.

Charakterystyczna wąska uliczka.

















Spacer promenadą.

















Katedra św. Wawrzyńca.

















Przepiękna wieża zegarowa.

















We wnętrzu katedry.


































Mam lęk wysokości, więc nie zdecydowałem się wejść na sam szczyt wieży...

















Widok z jednego z okien.

















Widok na wieżę z boku.

















Loggia miejska.














Po zwiedzaniu Trogiru udaliśmy się do Splitu, by m.in. podziwiać pałac Dioklecjana.


































Zespół głosów polifonicznych.













Katedra św. Duje.

















Znów przy pałacu.













Pomnik Grgura Ninskiego, który wprowadził ojczysty język do liturgii. Podobno szczęście przynosi dotknięcie jego wielkiego palucha.

















W porcie w Splicie.

środa, 14 sierpnia 2013

Chorwacka lista przebojów (wycieczka Itaki) - dzień 2.

Oj, ta wycieczka miała tyle przebojów, że długo by opowiadać... Ale mankamenty zostawmy na boku. Tutaj interesować nas będą zdjęcia.

Zaczęliśmy zwiedzanie od Zadaru.

















Katedra św. Anastazji.













A tutaj widok z drugiej strony z rotundą św. Donata.













Okna zawsze przyciągają moją uwagę.

















Plac 5 Studni.

















Detal z bramy wjazdowej na starówkę.





















Wartownia na Narodni trg przy ratuszu. Tutaj dobrze widać, w którym roku zostało zrobione zdjęcie.













Matka Boska z wyjątkowo dużymi oczyma.

















Na wybrzeżu można posłuchać dźwięku niezwykłych organów morskich.











Z powodu niespodziewanych wydarzeń zwiedzanie Szybenika odbyło się wieczorem.


























Postać, która wygląda zupełnie jak z obrazu Muncha. Zwłaszcza z daleka.

















Katedra św. Jakuba znajduje się na liście UNESCO.

















Muzeum miejskie.

















Wnętrze katedry.

















Niezwykle interesujące baptysterium.













Pomnik króla Chorwacji Petara Krešimira.

czwartek, 8 sierpnia 2013

Przez Puszczę Bydgoską w piekielnym upale

Przyznam, że była to najbardziej wyczerpująca wycieczka rowerowa, w jakiej brałem udział. Zaczęła się w temperaturze ponad 30 stopni, a w ciągu dnia było chyba blisko 40. Wypiłem z 7 litrów wody i jeszcze było mi mało. Cóż, dobrze, że dałem radę dojechać do domu.

Zakola Wisły niedaleko stacji Bydgoszcz Łęgnowo.













Zachem.













Tablica pamiątkowa.



























Próba jazdy na skróty koło zakładu skończyła się tym, że zrobiliśmy wielkie koło i musieliśmy kupić mapę, by wrócić na właściwą trasę. Przy okazji natrafiliśmy na relikt czasów minionych.


















Kościół Świętych Polskich Braci Męczenników w Bydgoszczy.













Wnętrze jednej z kapliczek przy drodze.

















Przez leśne ostępy i knieje. Tak wygląda centrum Puszczy Bydgoskiej (mniej więcej).













W tle anteny Radiowego Centrum Nadawczego w Solcu Kujawskim.

















"Autostrada" z Solca do Chrośnej...

















Kapliczka przydrożna koło Chrośnej chyba.

















Kolejna kapliczka (miejscówki nie skojarzę raczej).

















Kanał Zielona Struga.


































Zgromadzenie... motyli. Ktoś wie, po co się tu zgromadziły?











Kolejna kapliczka przy drodze.













Słońce nad stadniną,
w końską grzywę chowa twarz,
wstęgą nad łąkami
jeszcze się unosi mgła...
Stoją napięte
jak strzała gdy drży,
nim cięciwy świst
znów do lotu ją poderwie.














Tablica ku pamięci zamordowanych. Ktoś podpowie, gdzie to jest? Widziałem ten pomnik chyba więcej niż raz...













Resztka domu... Tuż za tablicą.













No i ostatnie zdjęcie, jakie zrobiłem... Czy ktoś rozpoznaje te okolice?

















Coś tych fotek strasznie mało... Już nie pamiętam, dlaczego. Może kiedyś odnajdzie się więcej. Jakby co, to więcej zdjęć z tej wyprawy można odnaleźć na zaprzyjaźnionym blogu pod adresem:
http://szymon-spandowski.blogspot.com/2010/07/pamiec-dwoch-stron.html
http://szymon-spandowski.blogspot.com/2010/07/rodzinna-kolacja.html

I jeszcze jedna refleksja: wracając, trafiłem do jednego ze sklepów w Małej czy Wielkiej Nieszawce, gdzie ze zdziwieniem napotkałem napis typu "napoje z lodówki droższe o 50 gr w związku z podwyżkami cen prądu". Cóż, było gorąco, wziąłem z lodówki...