Cóż był to za mecz! Już sama wyprawa na ten półfinał była nietypowa, bo w owym czasie nie było jeszcze sprzedaży biletów online, więc żeby dostać się na stadion, trzeba było nieźle kombinować. Mnie na szczęście udało się i po raz pierwszy w życiu na stadionie znalazłem się jeszcze przed otwarciem bram.
Motocykl Grega Hancocka - osamotniony w parkingu.
Pusty stadion wygląda dziwnie.
Spacery po torze.
Wielka flaga w sektorze częstochowskim.
Dziś, kiedy Lee nie ma już na świecie, ten transparent należy chyba pozostawić bez komentarza. I nigdy więcej takich transparentów nie przygotowywać. Dobrze, że kibole zniknęli z toruńskiego stadionu.
Na prowadzeniu Sullivan i Miedziński.
Przed startem do biegu 8. Na starcie Holder i Ward kontra Pedersen i Hancock.
Wynik biegu korzystny dla torunian.
Żółto-niebiesko-biali.
Toruń - miasto czarnego sportu.
Przed startem do 13. wyścigu.
Review: Joy Division / Eternal (live)
-
There’s an enduring bit of Joy Division mythology, repeated by the
surviving members almost any time the subject comes up. It goes like this:
Joy Division ...
13 godzin temu












Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Spam i umieszczanie linków zabronione. Takie komentarze nie będą akceptowane.