Czasami zabieram we Wszystkich Świętych aparat. Oto, co zarejestrowałem w zeszłym roku...
Ptaki na ulicy Sportowej.
Okolice ulicy Małachowskiego przez kilkanaście lat zmieniły się niemal nie do poznania.
Prawie jak mur chiński. Ekrany akustyczne w środku miasta! Dramat organizacji przestrzennej.
Na cmentarzu przy Wybickiego.
Plakat wyborczy bez komentarza. Prawie jak Grechuta.
Za tym płotem był teren fabryki mundurów, a będzie wkrótce Kaufland. Polska sklepami stoi.
Były drzewa, jest taki multimedialny klocek.
Jakby znaków było mało, przypętały się jeszcze plakaty wyborcze.
A tu ciekawa reklama człowieka z PiS, niestety ostała się tylko naklejka.
L.L. Cool J – Going Back To Cali (From Less Than Zero) (US 12″) (1988)
-
Burning The Ground Exclusive When LL Cool J declared “I’m going back to
Cali,” he immediately undercut it with a sly, second-thought punchline: “I
don’t th...
1 dzień temu














Te pierwsze zdjęcia kojarzą mi się z filmem Hickoka! Niesamowite!
OdpowiedzUsuń