W pierwszych dniach po otwarciu, a nawet chyba przed oficjalnym otwarciem wstęp był za darmo. Więc grzechem było nie skorzystać i nie wejść na chwilę do muzeum, które mieści się tuż obok mojego miejsca pracy.
Na dziedzińcu.
Pojemnik na mąkę ziemniaczaną.
Multimedialna prezentacja fabryki pierników.
W sklepie z przełomu XIX i XX wieku.
Gabinet właściciela fabryki.
Żuk interesował dzieci.
W klubokawiarni nadawali takie bajki i całkiem sporo osób je oglądało. Pytanie tylko, co ma piernik do wiatraka.
Wirtualna kramarka.
Kantor mistrza piernikarskiego.
W pracowni snycerza.
A to już część muzeum, gdzie wyświetlane są filmy pokazujące produkcję pierników i można zobaczyć stare piece i pewnie tutaj też przeprowadzane są warsztaty.
Motywy piernikowe są też na klatce schodowej.
Promocje dnia – 4.03.2026: Znak, Non-fiction, Python, McConaghy, Bukowski,
Polskie autorki, Woydyłło, Toronto Terror
-
Środa bez wielu nowości, za to z dużą porcją literatury faktu, polskich
autorek i programowania.
Znak: TOP 100
*TOP 100 wydawnictwa Znak* w Woblinku do ...
11 godzin temu
































Ciekawe miejsce. A ten sklepik w takim fajnym, starym stylu z XIX, XX w. Pozdrawiam serdecznie! :)
OdpowiedzUsuńDawno temu byłam w podobnym miejscu. Nawet sama zrobiłam sobie własny piernik :-)
OdpowiedzUsuńByłem tam ostatnio i jestem pod wrażeniem ;)
OdpowiedzUsuńSuper miejsce, musze sie tam wybrać z dziećmi :-)
OdpowiedzUsuń