Cóż to był za mecz. Opady deszczu, brak prądu, niepewność, co dalej, a w końcu wysokie zwycięstwo.
Oskar Fajfer i jego mechanicy,
Kacper Gomólski.
Trzeba jakoś zakryć tor...
W sektorze gorzowskim.
Osuszanie toru przy pomocy tradycyjnych mioteł.
Rozmowy o stanie toru.
Stary ciągnik kontra nowy.
Pięć do jednego dla naszych.
Mecz to też emocje.
Holder, Miedziński, Kasprzak, Zmarzlik.
Brawa się należą.
Walka do ostatnich metrów.
Zawodnik przy krawężniku mądrze się rozgląda, gdzie jest jego partner.
Pięć do jednego... Apator pięć do jednego...
A pomyśleć, że w tym roku muszę opuścić aż trzy mecze ligowe, w tym właśnie ze Stalą. C'est la vie.
"GinGer" na jednym kole.
Kasprzak miał przebłyski w tym meczu.
Goście na do widzenia dostali łupnia 5:1.
Czasem się uda ustrzelić tak udaną fotkę i moim kiepskim aparatem...
Po wygranym meczu łatwiej iść dziękować kibicom...
Boys Don’t Cry – I Wanna Be A Cowboy (US 12″) (1988)
-
Burning The Ground Exclusive Previous post date: April 11, 2017 In 1985,
British band Boys Don’t Cry delivered one of the most delightfully offbeat
and unf...
23 godziny temu























Wielkie brawa
OdpowiedzUsuńfajny wpis, wyszły naprawdę interesujące zdjęcia:)
OdpowiedzUsuńSuper, barwo! :)
OdpowiedzUsuńGratulacje !
OdpowiedzUsuńJestem pod wrażeniem pasji :)
OdpowiedzUsuńGratulacje :)
OdpowiedzUsuńCiekawy reportaż. :) Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńŚwietne wydarzenie. Musze się też kiedyś wybrać.
OdpowiedzUsuńPamiętam to, mam jeszcze kilka ciekawych zdjęć, to mogę podesłać :]
OdpowiedzUsuńTanie noclegi