piątek, 8 maja 2020

Przesyłka z IPN Gdańsk - akcja "Uwalniamy książki – dzielimy się wiedzą"

Zwykle na moim blogu dzielę się wyłącznie zdjęciami, z bardzo krótkimi opisami, tym razem nieco więcej tekstu. Dzięki jednemu ze znajomych dowiedziałem się o prowadzonej przez Instytut Pamięci Narodowej w Gdańsku akcji "Uwalniamy książki - dzielimy się wiedzą".W ramach tego przedsięwzięcia każdy miłośnik historii mieszkający w rejonie działania oddziałów IPN w Bydgoszczy i Gdańsku może otrzymać na własność pozycje z listy.

Przyznam, że w szkole średniej w ogóle nie interesowałem się historii. Nauczyciele mogą nam zaszczepić pasję do pewnych tematów lub całkowicie nas zniechęcić. U mnie nastąpiła ta druga opcja. Niemniej jednak już na studiach polonistycznych musiałem całkiem rzetelnie przygotować się do egzaminu z historii Polski, który zdawałem u późniejszego rektora UMK - prof. Andrzeja Radzimińskiego. Po jakimś czasie podjąłem pracę w wydawnictwie, gdzie jednym z głównych moich zajęć była redakcja podręczników do historii i społeczeństwa.

W obrębie moich zainteresowań leżą dzieje najnowsze naszego kraju - po 1945 roku, tematy propagandy, rozwoju partii politycznych. Kilkanaście lat pracy w mediach pozwoliło mi na śledzenie bieżącej polityki również nieco od środka. Chętnie jednak wracam do lat PRL, i zbiory, które właśnie pozyskałem, pozwolą mi na długi czas uzupełnić wiedzę (choć część z nich to pozycje encyklopedyczne, których raczej nie czyta się "od deski do deski").

Oto, co otrzymałem:

Okładka czarna, bo i czasy ciężkie.

PZPR a „Solidarność" 1980–1981. Tajne dokumenty Biura Politycznego, wstęp Tomasz Kozłowski, Warszawa 2013




















Encyklopedia Solidarności. Opozycja w PRL 1976–1989, tom 3, red nacz. Grzegorz Waligóra, IPN, Stowarzyszenie Pokolenie w Katowicach, Warszawa 2019 (od 27 kwietnia 2020 r.).

W przypadku takich encyklopedii każdy o razu na pewno zerka, by sprawdzić życiorys wybranych postaci. I ja przekartkowałem ją, zatrzymując się dłużej przy nazwiskach Stanisława Barei i Ryszarda Terleckiego.




















Tutaj album, który każdy miłośnik historii regionu powinien posiadać.
Kamila Churska-Wołoszczak, Barbara Męczykowska, „Należy stworzyć niepodległe państwo polskie (...) z wolnym dostępem do morza”. Powrót Pomorza i Kujaw do Polski 1918–1920, Gdańsk–Bydgoszcz 2020.




















Tego akurat nie zamawiałem, ale powszechnie wiadomo, że IPN od lat dba o pamięć o żołnierzach wyklętych.







































Temat wyborów w ostatnich dniach jest na ustach wszystkich. Tutaj zaś naukowe opracowanie, jak fałszowało się wybory tuż po wojnie w naszym kraju.

Kamila Churska-Wołoszczak, Referendum ludowe i wybory do Sejmu Ustawodawczego w województwie pomorskim (1946–1947), Bydgoszcz-Gdańsk 2014.




















Broszura Zbrodnia pomorska 1939. 
Temat jakże ważny dla dziejów naszego regionu i ostatnio często wspominany (choćby przy okazji wystaw plenerowych).




















Kolejna ciemna karta historii Polski Ludowej - organ, który prześladował prywatną inicjatywę gospodarczą.
Bogdan Sekściński, Ogniwo terroru. Delegatura Komisji Specjalnej do Walki z Nadużyciami i Szkodnictwem Gospodarczym w Lublinie, Warszawa 2012. 




















I last, but not least - cztery numery Biuletynu IPN-u, który doceniam bardzo zarówno za stronę merytoryczną, jak i graficzną oraz multimedialną - do każdego z nich dołączona jest płyta z filmem.

10/2017




















12/2019




















5/2019




















01-02/2017




















Jeśli zainteresowała Was ta akcja, zapraszam na: https://bit.ly/3b7zCNi
gdzie można zamówić interesujące Was książki.

Moje książki akurat przechodzą kwarantannę antywirusową, ale z pewnością będę do nich często zaglądał.

poniedziałek, 4 maja 2020

Ostaszewo - Chełmża (12 maja 2017)

Oj, był to piękny, wiosenny, słoneczny dzień...
Mój pociąg znika w oddali.



















Stacja Ostaszewo Toruńskie najlepsze lata ma za sobą.


































Prace w polu.


































Każda wycieczka to trudne wybory, co fotografować - przyrodę, ludzie, budynki...















Nadciągam nad jezioro Grodno.















Słodkie, słodsze, najsłodsze.






























Droga do pomnika ofiar filii KL Stutthof była dość trudna technicznie z uwagi na rozjechany i mokry grunt.


































A oto i pomnik.



















Niespodziewane spotkania...



















Kapliczki - wyraz wiary ludu.






































Okolice miejscowości Pluskowęsy.















Jezioro Chełmżyńskie gdzieś w pięknym wiosennym krajobrazie.















O ile mnie pamięć nie myli, ten pomnik znajduje się niedaleko wsi Kuchnia.


































Jest klimat przy tym brzegu :)



















Do wędkowania trzeba mieć nie lada cierpliwość.















Miejsce do odpoczynku.














Napisy na tym pomniku trochę się już zatarły. Czas je odnowić.



















Spacerkiem po Chełmży.



















Widok z plaży miejskiej "Ustronie".















Bazylika konkatedralna pw. Trójcy Świętej.



















Akurat w środku odbywała się msza święta, więc zajrzałem tylko na chwilę.



















Kamienica z początku XX wieku.



















Dom, w którym urodził się phm. ks. Stefan Wincenty Frelikowski.

niedziela, 3 maja 2020

Get Well Toruń - Fogo Unia Leszno - 44:46 (7 maja 2017)

Przedziwny był to mecz, gdzie najlepszym zawodnikiem, jakby nie było, leszczyńskiego dream teamu okazał się... Peter Kildemand. Zaś w Toruniu juniorzy jechali "do tyłu", zawodnik pod nr 12 - Paweł Przedpełski - był tylko statystą, ale i tak niewiele zabrakło choćby do remisu.

Ale zacznijmy od początku. Poezja z sektora dopingującego torunian.















Przerwa w zawodach spowodowana ulewą trwała ponad godzinę, ale chyba nikt nie narzekał...















Greg na czele.


































Prawie po sznureczku...















Błoto błotem, ale po sylwetkach zawodników uda się rozpoznać: "Piter", "Chrispy", "Koldi" i "Liglad".















A to już bieg, gdzie podwójnie wygrali torunianie.















Inaczej niż zazwyczaj, lepiej "chodziły" zewnętrzne.













"Pająk" w 15. biegu pozbawił nadziei torunian.















Warto było jechać :)