Dziś wszedłem sobie do dość dziwnego sklepu, w którym można kupić to i owo, przede wszystkim sporą liczbę najróżniejszych płyt za niemal bezcen. Fakt, że sporo płyt to nie nadaje się do słuchania, a raczej do wyrzucenia. Po półgodzinnym przeglądaniu kupiłem sobie:
Hedone - Playboy (w środku autografy) za 1,5 zł
Minimax.pl 3 i Krzysztofa Jaryczewskiego - Vinyl - 4 zł
i płytę, o której nie wiedziałem, że istnieje:
Komputer - Synthetik za całe 10 zł.
Wybiorę się tam jeszcze, bo nie miałem za dużo kasy, a po naprawdę dłuższym oglądaniu można coś upolować między przebojami disco polo czy country.
Vacation Time! See You in Two Weeks
-
Vacation Time! After four weeks of Ladies Of The 80’s: Soundtrack Edition,
I’m taking a little break. Burning The Ground will be on vacation for the
next t...
5 godzin temu


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Spam i umieszczanie linków zabronione. Takie komentarze nie będą akceptowane.