środa, 15 września 2021

Nepomucen Zenzero - bezalkoholowe cz. 124

Zanim utkniemy na długo w świecie Birelli (o ile to tak się odmienia), dziś recenzja piwa z Browaru Nepomucen ze Szkaradowa w województwie wielkopolskim.












Etykiety z Nepomucena są bardzo nowoczesne. Jak już kiedyś chyba wspominałem, to "N" kojarzy się mi bardzo z liternictwem spotykanym choćby na plakacie z filmu "Wielki Gatsby" z 2013 roku. Co do reszty grafik, mamy tutaj wzory geometryczne przypominające nieco malarstwo abstrakcyjne.












Przekręcając nieco w lewo, od razu dostajemy się do składu.

Piwo niefiltrowane, pasteryzowane. Skład: woda, imbir, słód jęczmienny, słód pszeniczny, cukier, laktoza, słód żytni, chmiel, drożdże górnej fermentacji z własnej propagacji. Zawartość alkoholu 0,5%.


 










No ładnie, ładnie, imbir na drugim miejscu. Wydaje się, że to piwo będzie miało zdecydowanie konkretny smak. Teoretycznie jest to piwo niskoalkoholowe, więc nie powinno podlegać mojemu testowi, ale nie będziemy robić zamieszania o jakieś tam ułamki punktu procentowego.












Mniej miłe zaskoczenie to brak informacji o składnikach odżywczych, zamiast tego standardowa marketingowa papka. Goryczkę producent podaje chyba jako 0, choć przy tego rodzaju grafice nigdy nie wiadomo, czy jest to 6/6, czy 0/6.

Kapselek trochę się porysował, ale ogólnie jest fajny i młodzieżowy. Komunikacja marketingowa jest spójna.













Kolor brudnopomarańczowy wpadający w brąz. Zapach jakby grillowanych cytrusów, niezbyt silny. Napój mętny, widoczne drobinki imbiru w zawiesinie. Piana znikoma, bez lacingu. W smaku na pierwszy plan wysuwa się imbir. Dość mocno pali w gardło. Poza tym nasycenie niewielkie, dobry napój izotoniczny. Ale trzeba pić powoli, a najlepiej popijać coś innego by gardła nie wypaliło. Mnie się podoba, ale osoby, które nie trawią imbiru, raczej niech Zenzero omijają.

Ocena ogólna: 7,5/10
Cena: 6,49 zł/Lidl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz