niedziela, 30 stycznia 2022

BUH Bezalkoholowe - bezalkoholowe cz. 153

Ze Słowenii wracamy na naszą polską ziemię i prezentujemy coś, co miało być wielkim hitem, a okazało się tylko nie do końca udaną chyba akcją marketingową, czyli piwo Wojewódzkiego i Palikota. Niełatwo było zdobyć wersję bezalkoholową, bo sprzedawane jest tylko wysyłkowo oraz w Żabkach, ale w końcu się udało.












Co do projektu graficznego nie mam żadnych zastrzeżeń, zawsze podobały mi się zielone butelki, widać na pierwszy rzut oka, że produkt skierowany jest do młodych fanów "marichuanen", a niekoniecznie do fanów dobrego piwa. Bardzo za to doceniam, że panowie Kuba i Janusz wyprodukowali wersję bezalkoholową, która już z zasady nie ma żadnego "kopa".












Piwo bezalkoholowe (alk. nie więcej niż 0,5% obj.) w stylu Ale. Jasne, górnej fermentacji, niefiltrowane, pasteryzowane, z dodatkiem suszu konopnego (0,5 g). Składniki: woda, słody jęczmienne, Pale Ale (Pale Ale Malt), pilzneński (Pilsner Malt), chmiel East Kent Golding, susz konopny, chmiel marynka, aromat konopi, drożdże LA-01, susz konopny. Zawiera pełne spektrum fitoskładników, w tym kannabinoidy.












No, 0,5 g suszu konopnego na butelkę to dużo czy mało? To już musieliby orzec specjaliści. Jeśli chodzi o resztę składu, to jest typowe dla IPY, różne chmiele, słody. O tym, że zawiera kannabinoidy, to już w ogóle nie warto wspominać. No ale dobry marketing i wysoka cena piwa muszą to uzasadniać. Co to zwykłego BUH-a, to polecam recenzję Tomka Kopyry: 




W 100 ml tego BUH-a znajdziemy 25 kcal oraz 2,5 g cukrów. W normie.



Na ciekawym niebieskim kapselku widnieje logo firmy Przyjazne Państwo. Piwo zostało zaś wyprodukowane przez Browar Tenczynek. I poza Żabkami dostępne jest tylko w sprzedaży wysyłkowej tamże.

Kolor słomkowy, brak piany, silny zapach ziołowy i trochę czegoś sfermentowanego. Przezroczyste, ale widać niewielkie drobinki zawiesiny w środku. Nasycenie niskie i nagazowanie też. Kwaśność 1/5, goryczka 2/5. Czuć chmiele, jest poziom przeciętnej IPA, nie ma wad, ale też nie jest to żadne rewolucyjne piwo. Co do meritum to albo się BUH-a polubi, albo nie. I od tego może zależeć ocena napoju. Cena też nie jest najniższa, ale taka jest już koncepcja sprzedażowa Palikota i Wojewódzkiego.

Ocena ogólna: 6,5/10
Cena: 7,99 zł/Żabka

piątek, 28 stycznia 2022

Union 0.0 Radler Elderflower - bezalkoholowe cz. 152

Wracamy do Słowenii i browaru Union.












W wariantach smakowych radlerów bez czarny zaczął się pojawiać od niedawna. Tutaj trudno go nie zauważyć, bo cały projekt graficzny opiera się na białych kwiatkach tegoż krzewu.












Po drugiej stronie puszki mamy to samo, tylko nazwa wariantu piwa jest zapisana po słoweńsku. Ogólnie cały projekt można ocenić dość pozytywnie. Trochę mało czytelne są napisy u góry puszki.












Jak widać, jest to prawdziwa zerówka. W ciekawy sposób zapisano za to pojemność pół litra.












Czytanie składu po słoweńsku stanowi pewne wyzwanie. Jednak daliśmy radę.

Mieszanka napoju z lekkiego piwa bezalkoholowego i napojów bezalkoholowych z sokami owocowymi, alk. 0,0%. Zawartość owoców 4,5%. Składniki: lekkie piwo bezalkoholowe 50% (woda, słód jęczmienny, jęczmień, ekstrakt chmielowy), napój orzeźwiający 50% (woda, cukier, koncentrat soku z cytryny i pomarańczy) (zawartość owoców 3,8% w radlerze), dwutlenek węgla, koncentrat soku z limonki i aceroli, naturalne aromaty, ekstrakt z kwiatu bzu czarnego (0,05%), skoncentrowany ekstrakt z cytryny, stabilizator (mączka z chleba świętojańskiego).

Jak widać, ekstrakt bzowy jest tu obecny jedynie symbolicznie. Za to kalorii i cukrów w 100 ml jest sporo - odpowiednio 33 kcal i 5,7 g.












Zapach landrynkowy, kolor cytrynowy, mętny, zupełny brak piany. Brak lacingu. W smaku jak lemoniada, ale słabo nagazowana, bardzo słodka, kwaśność słabo wyczuwalna. Po dłuższym piciu nieco ziołowy aromat. Akcenty piwne prawie nieistniejące. Jak ktoś lubi słodycze, to mu się ten Union 0.0 Radler Elderflower spodoba. Zaś bez lepiej powąchać w naturze.

Ocena ogólna: 5/10
Cena: 0,82 euro/SPAR Tržič

Tourtel Analcolica - bezalkoholowe cz. 151

Wyjeżdżając na urlop do Włoch, nie liczyłem na wiele. Ale nie sądziłem też, że w kilku napotkanych po drodze marketach poza piwami 0 proc. znanymi w Polsce natrafię tylko na jedno, którego nie znałem. Widać tego typu napoje nie są tu w ogóle popularne, a zwłaszcza w zimie.












Etykiety na butelce prezentują dość minimalistyczne wzornictwo, za to bardzo czytelne. Wielkie zero w nazwie zaś ostrzega bądź zachęca, w zależności od tego, czy lubimy piwa bezalkoholowe, czy też nie.












Na małej etykiecie u góry powtórzone jest logo Tourtela.













Skład również zaprezentowany jest na małej etykiecie. Łatwo się mieści, bo nie jest za długi.











 

Piwo bezalkoholowe. Zawartość alkoholu poniżej 0,5%. Składniki: woda, słód jęczmienny, kukurydza, chmiel.

Kukurydza nie za często pojawia się w składzie.

 

W 100 ml znajduje się 16 kcal i 1,8 g cukrów, więc jest to dobry produkt dla osób dbających o linię.












Kapselek nawiązuje kolorami do reszty projektu.











Piana słaba, prawie bez lacingu, kolor jasnosłomkowy, zapach brzeczki. Nagazowanie średnie, nasycenie słabe. Goryczka 1/5, kwaśność 0/5, bardzo wodniste. Teraz uwaga - to produkt firmowany przez Peroni, do tej pory z włoskich zerówek próbowałem kiedyś we Wrocławiu w pizzerii Birra Moretti i smakowało bardzo podobnie - prawie jak woda. Jeśli z innymi bezalkoholowymi w Italii jest podobnie, to nie dziwię się, że mało kto to kupuje...

Ocena ogólna: 3,5/10.
Cena: 1 euro - Kanes Supermarket Lecce

Erdinger Alkoholfrei - bezalkoholowe cz. 150

Na tak zwane sztosy musimy jeszcze poczekać, na razie lecimy dalej z budżetowcami.



















Erdinger, jaki jest, każdy widzi, nazwa wypisana dość okazałą czcionką, a z logo w kształcie koła zawiera kłosy pszenicy. Na dole dowiadujemy się w niezbyt przejrzysty sposób, że browar w mieście Erding założono w 1886 roku.



















Ponieważ piwo przeznaczone jest na wiele rynków, informacje na rynek słoweński zaprezentowane są w formie naklejki. Dowiadujemy się z niej, że w 100 ml jest 25 kcal i 3,6 g cukrów. Sporo, jak na zwykłego pszeniczniaka. A poza tym:
Bezalkoholowe, piwo jasne pszeniczne. Alkohol poniżej 0,5% obj. Składniki: woda, słód pszenny, słód jęczmienny, chmiel, drożdże, dwutlenek węgla. Pochodzenie: Niemcy.


 










Na szczęście, jakby ktoś lepiej władał innymi językami niż słoweński, znajdzie też np. informacje po angielsku.












Zapach zbożowy, słodowy, niezbyt silny.

Piana gigantyczna, zostawia lacing. Kolor typowego lagera. Smaku brak. Czuć wodę. Goryczki brak, kwaśności brak, słodyczy brak. Smakuje jak mega rozwodniony witbier. Może i jest to izotonik, ale nic poza tym.

Ocena ogólna: 3,5/10
Cena: 1,29 euro/SPAR Tržič

wtorek, 18 stycznia 2022

Karlskrone Alkoholfrei - bezalkoholowe cz. 149

Lecimy dalej z piwami z Austrii i Słowenii. Do testu wjeżdża kolejny budżetowiec - produkt wyprodukowany w ojczyźnie Mozarta.












Nie da się ukryć, że część piw trochę ucierpiała w transporcie. Co można powiedzieć o tej etykiecie? Raczej nic mega pozytywnego, typowy marketowiec, napisy są prawie nieczytelne - informują o kraju pochodzenia oraz braku alkoholu. Robota na pół godziny dla grafika.












Projektant się nie przemęczał i po drugiej stronie jest dokładnie to samo.












Z jednego boku mamy brand sieci, w której jest to piwo dostępne - Hofer - oraz informacje o wartościach odżywczych - 27 kcal w 100 ml oraz 3,2 g cukrów.












Czas na przejrzenie składu.

Piwo bezalkoholowe. Zawartość alkoholu poniżej 0,5%. Składniki: woda, słód jęczmienny, chmiel, ekstrakt chmielowy. Warzone i butelkowane dla: Tigast, Unterradlberg, Austria.

Wszystko jak najbardziej podstawowe. Przy okazji to miasto, w którym mieści się browar, który produkuje głównie dla sieci Aldi to nazywa się St. Pölten.


 










Piana dość spora, ale szybko się dziurawi i opada, zostawia dobry lacing. Nagazowanie spore, widać bąbelki unoszące się do góry. Zapach żelazisty. Kolor jasnobrązowy, typowy dla lagerów. W smaku goryczka jest, ale nie jakaś powalająca, poza tym niewiele się dzieje, jest lekki posmak metaliczny i dość spora wodnistość. 

Ocena ogólna: 3.5/10
Cena: 0,36 euro/Hofer Kranj, Słowenia

niedziela, 16 stycznia 2022

Argus Free po raz drugi - bezalkoholowe cz. 148

Markę Argus zna chyba każdy bywalec Lidla w Polsce. Jak się okazuje, jest też obecna na innych rynkach. Dziś bowiem po raz drugi trafia do recenzji piwo Argus Free, ale nie jest to samo piwo, tylko wersja zagraniczna, a do tego polskie było 0,0%, a to jest poniżej 0,5%. Pewności nie ma, ale... Tamto uzyskało "zawrotną" ocenę 2/10. Jak będzie z tym austriackim? Okaże się.












Puszka taka sobie, nikt się nie spodziewa po takich budżetowcach jakiegoś nie wiadomo jak wysokiego poziomu graficznego. W zasadzie trudno odróżnić takie piwa od zwykłych, gdyż ich etykiety mają bardzo podobne layouty.












Z boku widać, że to jest piwo przeznaczone do sprzedaży w sieciach Lidl. Poza tym w logo jest jakiś niezbyt udanie narysowany stateczek.












Z przodu na etykiecie mamy też stateczek, na dolę różę wiatrów, która często jest reprodukowana na kapslach, duży napis Free i kilka innych marketingowych sloganów, jak "genuine pleasure of flavour". Może ktoś się nabierze, who knows.












Let's cut to the chase. Niestety, typowe dla piw z niższej półki jest totalna niedbałość, jeśli chodzi o publikowanie składu. Wszystko w wielu językach upchnięte miniaturową czcionką, a do tego tutaj jeszcze na błyszczącej puszce. W 100 ml znajduje się 26 kcal oraz 3,3 g cukrów. A poza tym:

Jasne piwo bezalkoholowe. Alk. max 0,5% obj. Pasteryzowane. Składniki: woda, słód jęczmienny, ryż, chmiel, ekstrakt chmielowy.

Niczego innego chyba się spodziewać nie można było.












Niebieska zawleczka stanowi ciekawy akcent kolorystyczny, ale czy jest ona potrzebna? 












Piana ładna, dość długo się utrzymuje, zostawia lacing. Kolor słomkowy. Zapach lekki skunks, trochę zbożowy. W smaku typowy koncerniak, trochę brzeczki, duża wodnistość. Goryczka lekka, ale trochę zalega na języku. Raczej do popicia obiadu niż delektowania się.

Ocena ogólna: 4.5/10 (może miałem dobry dzień po prostu xD).
Cena: 0,36 euro/Lidl w miejscowości Komenda - Słowenia 

PS Piwo wyprodukowane w Polsce. Taka informacja znajduje się, ale nie we wszystkich językach :)

sobota, 8 stycznia 2022

Union 0,0% Radler Isotonic - bezalkoholowe cz. 147

 












Kontynuujemy przegląd zdobyczy austriacko-słoweńskich. Na stół wjeżdża propozycja od Browaru Laško Union, największego producenta napojów w Słowenii, obecnie w posiadaniu koncernu Heineken. Etykieta puszki nie jest szczytem wzornictwa estetycznego, ale też nie jest jakaś odpychająca. Od razu wiadomo, że mamy do czynienia z lemoniadą cytrynową.












Co ciekawe, po drugiej stronie jest inny obrazek, z którego dowiadujemy się, co drzemie w środku (bez tłumaczenia można chyba się zorientować, że jest to magnez, cynk i witamina B).












Na jednym boczku mamy głównie kod kreskowy i pół litra zapisane w dość ciekawy sposób ;)












A na drugim boczku możemy zapoznać się ze składem. W 100 ml znajduje się 22 kcal i 2,8 g cukrów, a co do reszty, to:

Napój mieszany z lekkiego piwa bezalkoholowego i orzeźwiającego napoju z sokami owocowymi i dodatkiem witamin i minerałów, alk. 0,0%. Zawartość owoców 4,8%. Składniki: lekkie piwo bezalkoholowe 50% (woda, słód jęczmienny, jęczmień, ekstrakt chmielowy), napój orzeźwiający 50% (woda, syrop fruktozowy, zagęszczony sok z cytryny (2,7%), zagęszczony sok pomarańczowy (1,5%), zagęszczony sok z limonki i aceroli (0,6%), dwutlenek węgla, zagęszczony ekstrakt z cytryny, węglany magnezu, naturalny aromat cytrynowy z innymi naturalnymi aromatami, mleczan cynku, witaminy (niacyna, tiamina, witamina B12), stabilizator (mączka chleba świętojańskiego)).

O boże, boże, Bożenko... Czego tu nie ma. Ciekaw jestem, czy te witaminy są łatwo przyswajalne, czy to przysłowiowy pies na budę. Dobrze, że jest kilka procent soków.












Piana prawie żadna, bez lacingu, kolor ciemnocytrynowy. Nagazowanie dość spore. Zapach mocny, cytrynowy. W smaku przypomina nieco cytrynowego Schweppesa, tylko bardziej gorzkiego. Goryczka przykrywa nieco ogromną słodycz. Aromat trochę wydaje się sztuczny. Jakieś dalekie akcenty piwne są wyczuwalne, ale nie na trzecim, ale dziesiątym planie. Całościowo nie odbiega od większości radlerów tego typu. 

Ocena ogólna: 5/10
Cena: 0,99 euro - SPAR Tržič.