Głównym punktem programu dnia 8. było zwiedzanie Salonik. Ogólnie można powiedzieć, że wiele ciekawego do zobaczenia tu raczej nie ma, przynajmniej moim zdaniem. Ładna promenada nad morzem, dość ciekawy z punktu widzenia turysty europejskiego targ, parę zabytków. Po raz pierwszy spotkałem się z sytuacją, że w McDonald's nie można płacić kartą, do tego ceny przynajmniej niektórych rzeczy były wyższe niż w tej sieci w Atenach.
Biała Wieża.
Zdjęcie z autobusu, może niezbyt udane, choć dość ciekawa kompozycja wyszła.
Tzw. rotunda, czyli mauzoleum Galeriusza.
Łuk Galeriusza.
Pomnik "Lenina", czyli Elefteriosa Wenizelosa.
Kościół Panagia Chalkeon.
Ruiny rzymskiej agory.
Kościół Hagia Sophia wzorowany na dużo bardziej słynnym o tej samej nazwie.
Ten pomnik nie wiadomo czemu, skojarzył mi się ze Zwycięską Myszą Postępu i Tradycji ze Zmienników.
W porcie.
Pomnik Arystotelesa.
Widok na jedną z głównych ulic.
Granice, granice. Człowiek się ich odzwyczaja. Na pograniczu grecko-macedońskim termometr w autokarze pokazał 46 stopni.
Pędząc wieczorem przez Serbię...
...zatrzymaliśmy się na chwilę w Motelu Predejane.
Fatboy Slim / Better Living Through Chemistry
-
BMG is reissuing Fatboy Slim‘s 1996 debut album Better Living Through
Chemistry in October as 30th anniversary edition which is virtually
identical to the ...
5 godzin temu



















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Spam i umieszczanie linków zabronione. Takie komentarze nie będą akceptowane.